Wideo z manifestacji w Warszawie
czwartek, 12 listopada 2009
Dzisiejszą aktualizację w całości poświęcimy patriotycznym wydarzeniom, które towarzyszyły rocznicy odzyskania przez Polskę niepodległości, 11 listopada 1918 roku. Święto Niepodległości obchodzono na najróżniejsze sposoby - od wzięcia udziału w oficjalnych obchodach, defiladach przez koncerty po nacjonalistyczne manifestacje. Najszerzej opiszemy oczywiście te ostatnie, zwłaszcza, iż jest o czym pisać, bowiem obchody w tym roku były co najmniej przełomowe.Największy pochód nacjonalistów odbył się w Warszawie. Coroczny marsz organizowany przez ONR przyciągnął do stolicy większość ugrupowań nacjonalistycznych i patriotycznych oraz kilkuset niezrzeszonych ludzi, których sercom nie jest obojętny los ich Ojczyzny. Na Placu Zamkowym zgromadziło się ponad 500 osób i pomimo mocno niesprzyjającej pogody, liczba uczestników stale rosła za sprawą dołączających się do marszu kolejnych osób. Marsz witany był oklaskami przyglądających się mu z okien lub z ulicy ludzi - najliczniejsze brawa zdobył okrzyk "Nasze ulice, nasze kamienice!", który wznoszony był nieopodal Starego Miasta, oraz "Popiełuszkę pamiętamy - komunistom żyć nie damy!". Nad głowami uczestników powiewały biało-czerwone flagi oraz transparenty organizatorów i reszty ugrupowań, które stawiły się na marszu ONR. Na przodzie marszu niesiony był transparent o treści "Choć niesuwerenni - ciągle niepodlegli" z Godłem Polski oraz przekreślonym logo UE. Niesiono także liczne 'łopatki' z antyunijnymi i społecznymi hasłami, zaś na tyle marszu odpalono race. Manifestacja zakończyła się pod pomnikiem Romana Dmowskiego, gdzie miały miejsce przemówienia organizatorów oraz seniorów Ruchu Narodowego. Podczas przemówień przeprowadzono także zbiórkę pieniędzy na pomoc represjonowanym nacjonalistom.
Kolejny z pochodów miał miejsce w Bytomiu, gdzie zgodnie z lokalną tradycją na ulice wyszła manifestacja zainicjowana przez Stowarzyszenie Młodzieży Patriotycznej 'Białe Orły'. Kilka minut po godzinie 15:00 prawie sto osób wyruszyło spod dworca PKP. Manifestanci nie niepokojeni przez nikogo przeszli pod bytomski pomnik ofiar terroru komunistycznego w centrum miasta, gdzie odbyły się przemowy i złożono kwiaty oddając w ten sam sposób hołd bohaterom poległym za nasz kraj. Podobnie jak w Warszawie, po marszu odbyła się zbiórka pieniędzy na wsparcie dla naszych represjonowanych Kolegów, której w Bytomiu inicjatorem była Opcja Socjalnarodowa. Po zakończeniu obchodów Święta Niepodległości, zgromadzeni na marszu nacjonaliści udali się na patriotyczny koncert niekomercyjnych zespołów.
Ponad 200 osób stawiło się we Wrocławiu na manifestacji zorganizowanej przez Młodzież Wszechpolską. Marsz poprzedziła trzygodzinna konferencja w auli papieskiego wydziału teologicznego zatytułowana "Nie tylko martyrologia", na której swoje wykłady wygłosili ks. Grzegorz Śniadoch, Janusz Dobrosz, prof. Tadeusz Marczak oraz Bogdan Ludkowski. Po konferencji narodowcy z MW przeszli z Placu Katedralnego pod pomnik Bolesława Chrobrego. W ramach obchodów zorganizowanych przez MW odbył się także piknik "Nie ma radości bez niepodległości" oraz koncert zespołu Irydion, który mamy nadzieję na stałe powrócił już na scenę narodową.
Wrocław
WrocławManifestacje nie były jednak jedynymi inicjatywami podjętymi przez patriotów, w ramach upamiętnienia bohaterów walczących o niepodległość. W Toruniu, na meczu pomiędzy Elaną a Rakowem Częstochowa, który odbył się 11.11, miejscowi kibice zaprezentowali patriotyczną oprawę. Na młynie rozłożono flagę Polski ze sreberek, na płocie zawisł transparent "Znak orła potęgi symbol prowadził was", zaś całości dopełnił odśpiewany hymn Polski. Jak czytamy na stronie fanatyków Elany - Elanowcy.pl, przy oprawie pomogli aktywiści Toruńskiej Inicjatywy Narodowej.
Toruń
ToruńCo się jeszcze tyczy manifestacji, warto napomnieć, iż marszowi nacjonalistów w Warszawie miała towarzyszyć "demonstracja antyfaszystowska". Do owego zgromadzenia doszło przy stacji metra Świętokrzyska, gdzie swój głos zabrała m.in. znana z antypolskich publikacji i zakłamywania historii Alina Cała oraz gdzie odczytano list poparcia od Krystiana Legierskiego - znanego czarnoskórego działacza gejowskiego. Owa demonstracja miała być kontrmanifestacją dla marszu ONR, jednak homoseksualni działacze nie spostrzegli faktu, iż nacjonaliści nie planują przemarszu w tamtej okolicy (trasa przemarszu była znana i dostępna dla każdego już na miesiąc przed manifestacją). Cóż, jak więc widać po raz kolejny na śmieszne zawołanie "No pasaran" odpowiedzieć można gromkim "Han pasado!".
Autorzy strony www.11listopada.waw.pl, która ma na celu promocję corocznego marszu ONR w Warszawie, zapowiadają, że będzie ona aktualizowana co roku. Tym samym zachęcamy wszystkich do jej propagowania gdy tylko ukażą się na niej informacje o następnej manifestacji. Mamy nadzieję, że wspólnie uda się nam powtórzyć sukces z tego roku, a może nawet osiągnąć jeszcze większy. Materiały propagujące tegoroczny marsz (wlepki, plakaty) zawisły nie tylko w Warszawie i co pokazała liczba zgromadzonych na manifestacji, przyniosło to zamierzony efekt. Na jednym z wiaduktów w Warszawie zawisł także reklamowy baner, którego zdjęcie zobaczyć możecie na stronie NR Street Art, zaś lubelski aktyw Opcji Socjalnarodowej wykazał się ciekawą inicjatywą reklamując na swoich plakatach zarówno manifestację w Warszawie, jak i w Bytomiu.
To tyle na dziś. Wkrótce na naszym blogu ukaże się wideo z manifestacji w Warszawie. Na koniec zapraszamy Was jeszcze na nową odsłonę strony Toruńskiej Inicjatywy Narodowej, która mieć teraz będzie wymiar także ogólnopolski, zachęcając nacjonalistów do zakładania podobnych grup w swoich miastach - bez podziałów i z wciąż nakręcającą się falą aktywizmu. Przykład Torunia pokazuje, że można, dlatego też w pełni popieramy ten typ działalności.
Autorzy strony www.11listopada.waw.pl, która ma na celu promocję corocznego marszu ONR w Warszawie, zapowiadają, że będzie ona aktualizowana co roku. Tym samym zachęcamy wszystkich do jej propagowania gdy tylko ukażą się na niej informacje o następnej manifestacji. Mamy nadzieję, że wspólnie uda się nam powtórzyć sukces z tego roku, a może nawet osiągnąć jeszcze większy. Materiały propagujące tegoroczny marsz (wlepki, plakaty) zawisły nie tylko w Warszawie i co pokazała liczba zgromadzonych na manifestacji, przyniosło to zamierzony efekt. Na jednym z wiaduktów w Warszawie zawisł także reklamowy baner, którego zdjęcie zobaczyć możecie na stronie NR Street Art, zaś lubelski aktyw Opcji Socjalnarodowej wykazał się ciekawą inicjatywą reklamując na swoich plakatach zarówno manifestację w Warszawie, jak i w Bytomiu.
To tyle na dziś. Wkrótce na naszym blogu ukaże się wideo z manifestacji w Warszawie. Na koniec zapraszamy Was jeszcze na nową odsłonę strony Toruńskiej Inicjatywy Narodowej, która mieć teraz będzie wymiar także ogólnopolski, zachęcając nacjonalistów do zakładania podobnych grup w swoich miastach - bez podziałów i z wciąż nakręcającą się falą aktywizmu. Przykład Torunia pokazuje, że można, dlatego też w pełni popieramy ten typ działalności.
czwartek, 5 listopada 2009
Już w przyszłym tygodniu będziemy obchodzić 91. rocznicę odzyskania niepodległości. Choć w dobie Unii Europejskiej i podpisanego przed miesiącem Traktatu Lizbońskiego owa niepodległość jest dzisiaj terminem martwym, to z okazji święta niepodległości odbędą się w Polsce patriotyczne obchody. Jak już wspominaliśmy, ulicami Warszawy ponownie przejdzie wielka manifestacja nacjonalistów, której organizatorami jest Obóz Narodowo-Radykalny. Mobilizacja w tym roku jest bardzo duża i liczymy, że przyniesie zamierzony efekt. Start o godzinie 14:00 z Placu Zamkowego (Stare Miasto).Białe Orły ponownie organizują swój marsz w Bytomiu. Jak zapowiadają organizatorzy, nie jest on manifestacją "konkurencyjną", zaś ma ona na celu zebranie ludzi z województwa śląskiego, którzy z różnych względów nie mogą wybrać się do Warszawy. Początek o godzinie 15:00 przy kasach PKP w Bytomiu. Warto dodać, że podobnie jak w Warszawie, po manifestacji odbędzie się zbiórka pieniędzy na pomoc represjonowanym aktywistom. Radzimy wziąć ze sobą dodatkowe pieniądze.
Obydwa marsze postaramy się zrelacjonować w następnej aktualizacji. Osoby, które będą w posiadaniu zdjęć zarówno z wspomnianych marszów, jak i z innych patriotycznych wydarzeń tego dnia, proszone są o kontakt pod e-mailem: aktywistazine(at)gmail.com. A póki co, przejdźmy do pozostałych informacji.
Wczoraj, 4 listopada, ulicami Moskwy po raz piąty przeszedł 'Russkij Marsz' w ramach obchodów Dnia Jedności Narodowej w Rosji. Nowe narodowe święto zostało ustanowione w 2004 roku "w zamian" za zniesienie święta 7 listopada upamiętniającego bolszewicką rewolucję w 1917. Choć owe święto zostało ustanowione przez ówczesnego prezydenta Rosji - Władimira Putina, rosyjscy nacjonaliści uznali, iż jest to dobra okazja do zamanifestowania swojego patriotyzmu. Tegoroczny marsz zgromadził ponad trzy tysiące ludzi, wśród których obecni byli działacze ruchów i partii takich jak DPNI, Słowiański Sojusz, Russkij Obraz czy wszelkiej maści autonomicznych nacjonalistów oraz zwykłych mieszkańców Moskwy. Manifestację, jak co roku, zdominowały tradycyjne rosyjskie flagi w czarno-żółto-białych barwach oraz banery i transparenty obecnych ruchów. Użyto również pirotechniki. Przez pewien czas nad głowami demonstrantów powiewała także rozwinięta wielka flaga Rosji, co zostało przyjęte oklaskami osób przyglądających się marszowi. Po manifestacji odbył się nacjonalistyczny koncert zespołów Kolovrat oraz Huk Sprawa.

Wbrew temu, co sądzą "wszystkowiedzący", marsz nie miał jakichkolwiek antypolskich podtekstów. Jako jeden z dowodów przedstawiamy zdjęcie z występu kapeli Huk Sprawa - nawet niewprawne oko powinno wypatrzeć pewien miły szczegół. Z tego też miejsca pozdrawiamy naszych rosyjskich braci - Слава Победе!
31 października ponownie dali o sobie znać autonomiczni nacjonaliści z Włoch. Kilkadziesiąt osób z grup ANS Torino, Autonomi Nazionalisti, czy Gioventù Italiana zorganizowało pikietę w Turynie, której celem było sprzeciwienie się radykalnym grupom lewackim oraz rozpropagowanie nacjonalizmu wśród młodych Włochów. Akcja włoskich aktywistów miała miejsce na przeciwko stacji kolejowej Porta Nuova i trwała prawie dwie godziny. W jej skład weszło także rozdawanie ulotek, zaś sama pikieta została ozdobiona kilkoma flagami, transparentami oraz propagandowymi 'łopatkami'.
Jak widać, ruch autonomiczny we Włoszech stale się rozwija. Nie pozostaje nam nic innego, jak tylko życzyć naszym kolegom kolejnych udanych akcji i zaprosić Was na stronę aktywistów z Turynu - http://www.anstorino.tk.

Jak podaje portal Nacjonalista.pl, w Głogowie miała miejsce akcja informacyjna działaczy NOP będąca odpowiedzią na wydarzenie na głogowskiej pływalni "Chrobry", gdzie pedofil wykorzystał małoletniego chłopaka. 23 października lokalni działacze Narodowego Odrodzenia Polski wyszli na ulice by zapoznać mieszkańców Głogowa z problemem pedofilii oraz z faktem, iż za to zwyrodnienie może być tylko jedna kara - kara śmierci. Rozdano kilkaset ulotek oraz akcją zainteresowano lokalne media, które zresztą nie przeszły obok niej obojętnie - stanowisko NOP zostało wyemitowane w Radiu Elka, zaś w Tygodniku Głogowskim ukazał się krótki wywiad z jednym z organizatorów akcji.

Obydwa marsze postaramy się zrelacjonować w następnej aktualizacji. Osoby, które będą w posiadaniu zdjęć zarówno z wspomnianych marszów, jak i z innych patriotycznych wydarzeń tego dnia, proszone są o kontakt pod e-mailem: aktywistazine(at)gmail.com. A póki co, przejdźmy do pozostałych informacji.
Wczoraj, 4 listopada, ulicami Moskwy po raz piąty przeszedł 'Russkij Marsz' w ramach obchodów Dnia Jedności Narodowej w Rosji. Nowe narodowe święto zostało ustanowione w 2004 roku "w zamian" za zniesienie święta 7 listopada upamiętniającego bolszewicką rewolucję w 1917. Choć owe święto zostało ustanowione przez ówczesnego prezydenta Rosji - Władimira Putina, rosyjscy nacjonaliści uznali, iż jest to dobra okazja do zamanifestowania swojego patriotyzmu. Tegoroczny marsz zgromadził ponad trzy tysiące ludzi, wśród których obecni byli działacze ruchów i partii takich jak DPNI, Słowiański Sojusz, Russkij Obraz czy wszelkiej maści autonomicznych nacjonalistów oraz zwykłych mieszkańców Moskwy. Manifestację, jak co roku, zdominowały tradycyjne rosyjskie flagi w czarno-żółto-białych barwach oraz banery i transparenty obecnych ruchów. Użyto również pirotechniki. Przez pewien czas nad głowami demonstrantów powiewała także rozwinięta wielka flaga Rosji, co zostało przyjęte oklaskami osób przyglądających się marszowi. Po manifestacji odbył się nacjonalistyczny koncert zespołów Kolovrat oraz Huk Sprawa.

Wbrew temu, co sądzą "wszystkowiedzący", marsz nie miał jakichkolwiek antypolskich podtekstów. Jako jeden z dowodów przedstawiamy zdjęcie z występu kapeli Huk Sprawa - nawet niewprawne oko powinno wypatrzeć pewien miły szczegół. Z tego też miejsca pozdrawiamy naszych rosyjskich braci - Слава Победе!
31 października ponownie dali o sobie znać autonomiczni nacjonaliści z Włoch. Kilkadziesiąt osób z grup ANS Torino, Autonomi Nazionalisti, czy Gioventù Italiana zorganizowało pikietę w Turynie, której celem było sprzeciwienie się radykalnym grupom lewackim oraz rozpropagowanie nacjonalizmu wśród młodych Włochów. Akcja włoskich aktywistów miała miejsce na przeciwko stacji kolejowej Porta Nuova i trwała prawie dwie godziny. W jej skład weszło także rozdawanie ulotek, zaś sama pikieta została ozdobiona kilkoma flagami, transparentami oraz propagandowymi 'łopatkami'.
Jak widać, ruch autonomiczny we Włoszech stale się rozwija. Nie pozostaje nam nic innego, jak tylko życzyć naszym kolegom kolejnych udanych akcji i zaprosić Was na stronę aktywistów z Turynu - http://www.anstorino.tk.

Jak podaje portal Nacjonalista.pl, w Głogowie miała miejsce akcja informacyjna działaczy NOP będąca odpowiedzią na wydarzenie na głogowskiej pływalni "Chrobry", gdzie pedofil wykorzystał małoletniego chłopaka. 23 października lokalni działacze Narodowego Odrodzenia Polski wyszli na ulice by zapoznać mieszkańców Głogowa z problemem pedofilii oraz z faktem, iż za to zwyrodnienie może być tylko jedna kara - kara śmierci. Rozdano kilkaset ulotek oraz akcją zainteresowano lokalne media, które zresztą nie przeszły obok niej obojętnie - stanowisko NOP zostało wyemitowane w Radiu Elka, zaś w Tygodniku Głogowskim ukazał się krótki wywiad z jednym z organizatorów akcji.

Na tym zakończymy. Podobnie jak w poprzedniej aktualizacji, zapraszamy Was na nowy portal Autonom.pl - portal, którego długo brakowało w naszym środowisku. Już teraz możecie się na nim zapoznać z licznymi artykułami i poradnikami, których będzie stale przybywać. Udostępniliśmy redakcji portalu część naszych tekstów i jednocześnie zapraszamy Was do tego samego. Jeżeli czujecie się na siłach i chcecie pomóc - kontaktujcie się poprzez email: autonom(at)autonom.pl. Zachęcamy też do reklamowania strony w internecie, w czym może pomóc Wam chociażby button czy banner reklamowy.


niedziela, 1 listopada 2009
czwartek, 29 października 2009
Represji ciąg dalszy, tym razem w Polsce. Wczoraj rano, we Wrocławiu miały miejsce kolejne aresztowania nacjonalistów. Zatrzymano dwie osoby, które tak jak poprzednie są podejrzane o "działalność w neonazistowskim gangu rozlepiającym plakaty". O bezpodstawności i absurdalności tych zarzutów wspominaliśmy m.in. w aktualizacji z 13 lipca, kiedy to miała miejsce druga akcja systemu skierowana przeciwko nacjonalistom z Wrocławia. W jednej z ostatnich aktualizacji podawaliśmy również odnośnik do oświadczenia jednego z pierwszych zatrzymanych, który jasno i klarownie przedstawił całą sytuację, jednocześnie mocno podważając idiotyczne zarzuty policji.Reakcja nacjonalistów na zaistniały stan rzeczy musi być natychmiastowa, dlatego też przejdźmy do meritum sprawy.
11 listopada w Warszawie odbędzie się manifestacja z okazji Święta Niepodległości. Co roku jest to największa akcja nacjonalistyczna, która skupia patriotów z całego kraju. Organizatorzy zapowiadają, iż w tym roku manifestacja ma szansę stać się przełomową, co oczywiście zależy głównie od uczestników.
Niezależni nacjonaliści z Warszawy po zakończeniu manifestacji przeprowadzą zbiórkę pieniędzy, które zostaną przekazane na pomoc prawną dla zatrzymanych nacjonalistów. Akcja solidarnościowa odbędzie się za zgodą organizatorów (ONR), zaś pieniądze będą zbierane do oznakowanych puszek przez specjalnie wyznaczone osoby.
Apelujemy do wszystkich osób, które wybierają się 11.11 do Warszawy, by wzięły ze sobą więcej pieniędzy. Nie bądźmy obojętni na totalitarne praktyki systemu, które ponownie uderzają w naszych przyjaciół. Okażmy swoją solidarność!
Natomiast wszyscy ci, którzy z różnych względów nie mogą zjawić się na manifestacji w stolicy, proszeni są o dokonywanie wpłat na poniższe konto:
wtorek, 27 października 2009
Jak już zapewne wiecie, w minionym tygodniu miały miejsce kolejne zatrzymania aktywistów w Czechach. Mówi się o zatrzymanych 24-28 osobach, z których 18 usłyszało już zarzuty. Większość zatrzymanych podczas akcji "Power II" jest już na wolności, jednak kilka zostało tymczasowo osadzonych w areszcie. Wśród nich jest aktywistka grupy Resistance Women Unity - kobiecego ruchu, który znany jest m.in. z wielu akcji pomocy domom dziecka. Wiadomo także, że kolejnym z osadzonych jest Patrick Vondrák - działacz niezależnych ruchów oraz Dělnickiej Strany, który został osadzony w areszcie typu B i C, czyli w areszcie pod szczególnym nadzorem.Akcja "Power II" tym razem została wymierzona w działaczy praktycznie wszystkich ruchów i inicjatyw nacjonalistycznych - wśród wspomnianych zatrzymanych osób są m.in. Matyáš Sombati (jeden z przedstawicieli Dělnickej mládeže - młodzieżówki DS), osoby związane z internetową rozgłośnią Radio Autonom, kolejni muzycy zespołów Imperium i Attack, czy Dragan Petrovič - serbski nacjonalista od kilku lat mieszkający w Pradze. Wszystkie zatrzymania miały miejsce we wczesnych godzinach rannych - oddziały policji wchodząc do mieszkań wyważały drzwi, przewracały meble "w poszukiwaniu nazistowskich gadżetów" oraz w brutalny sposób odnosiły się do rodzin zatrzymywanych osób. Podobne metody stosowane były przy wcześniejszych zatrzymaniach, o czym już wspominaliśmy na blogu. Adwokaci represjonowanych nacjonalistów nie mieli problemów by określić ten typ działania - dokładnie w ten sam sposób działało Gestapo. Zatrzymanym zarzuca się "wspomaganie grup mających na celu ograniczenie praw człowieka" - nikt nie powinien mieć problemów z dostrzeżeniem absurdalności tego zarzutu, zwłaszcza iż to osoby odpowiedzialne za zatrzymania ograniczają wspomniane prawa człowieka.
Reakcja czeskich nacjonalistów na zatrzymania ich towarzyszy była natychmiastowa - jeszcze tego samego dnia, wieczorem zorganizowano protest pod biurem rządowym, który zgromadził ponad 70 osób. Zgromadzeni okazali, iż nie będą przechodzić obojętnie wobec postępujących dyktatorskich metod tzw. "demokratycznego systemu", które mają miejsce w ich kraju. Minister Pecina zapowiedział, że jest to dopiero początek zatrzymań. Czescy aktywiści nie zamierzają się jednak poddawać i będą stale okazywać swój opór.

Pomimo ciągłego państwowego terroru w Czechach, zapowiadany na 24 października pochód ku pamięci Jana Strička w Rakovniku odbył się zgodnie z planem. Jan Stričko został zamordowany przed rokiem, na kilka dni po ukończeniu swoich 27 urodzin. Choć było to zabójstwo ewidentnie na tle rasowym, jeden z oprawców został skazany na zaledwie 12 lat pozbawienia wolności. Okazał się nim siedemnastoletni Michal Navratil - cygan mieszkający w Rakovniku.
Jan obchodził swoje 27 urodziny (urodził się 22.10.1981) na jednej z dyskotek w Rakovniku, 25 października 2008 roku. Był na niej jedynie z dziewczyną i jednym przyjacielem. Podczas zabawy był kilkakrotnie zaczepiany przez cyganów (ze względu na swój biały kolor skóry), których tego wieczoru na dyskotece 'bawiło się' bardzo dużo. Jan starał się nie reagować, jednak cygańscy rasiści nie zamierzali odpuścić. Po wyjściu z dyskoteki Jan Stričko został zaatakowany i raniony nożem prosto w serce. Zginął na miejscu.
Pierwszy pochód sprzeciwiający się czarnemu rasizmowi i mający na celu oddanie hołdu Janowi odbył się już na dwa dni po jego zamordowaniu. W tym roku w pochodzie udział wzięło około 200 osób (w tym rodzina oraz najbliżsi przyjaciele Jana).

Choć powyższe informacje raczej nie napawają optymizmem, mamy także kilka miłych wieści, które zresztą zdążyły się już roznieść po Polsce. Nacjonaliści i ich sympatycy z Wrocławia ponownie okazali, że w ich mieście nigdy nie było i nie będzie miejsca na homoseksualną propagandę. Około 300 osób zebrało się na manifestacji Narodowego Odrodzenia Polski, by sprzeciwić się marszowi pedalstwa. Wśród manifestantów prócz działaczy NOP, licznie stawili się także niezależni aktywiści, działacze ONR oraz kibice Śląska Wrocław, Sparty Wrocław i Chrobrego Głogów. Manifestacja przeszła ulicą Świdnicką okrążając wrocławski rynek. Po jej zakończeniu, wielu ludzi udało się z powrotem na rynek, by ochronić go przed pochodem pederastów. Doszło do starć z policją, zaś za nacjonalistami i kibicami wstawili się także zwykli mieszkańcy Wrocławia. Dzięki licznym akcjom bezpośrednim pedalstwo ostatecznie nie dotarło na rynek - potwierdziło to po raz kolejny znany cytat: Wrocław od zawsze poddaje się ostatni!

24 października 1956 roku na Węgrzech wybuchło wielkie antykomunistyczne powstanie, które inspirowane było czerwcowymi wydarzeniami w Poznaniu, tego samego roku. Tysiące ludzi wiedzionych hasłem "Wszyscy Węgrzy chodźcie z nami. Pójdziemy za Polakami!" wyszło na ulice Budapesztu, by zamanifestować poparcie dla żądań poznańskich robotników i domagać się większej wolności osobistej, poprawy zaopatrzenia w żywność a także likwidacji tajnej policji politycznej i dominacji ZSRR. Po zakończeniu demonstracji tłum zaczął się zwiększać a atmosfera robiła się coraz bardziej napięta. Spora część uczestników udała się pod gmach parlamentu, gdzie domagano się zmiany szefa rządu. Tej samej nocy nowym premierem mianowano Imre Nagy'ego, zaś ministrem spraw zagranicznych - Janosza Kadara. To uspokoiło nieco sowietów, którzy wycofali swe czołgi przybyłe już do Budapesztu. Sytuacja zaogniła się na nowo, gdy przy pomocy broni otrzymanej od węgierskiego wojska demonstrantom udało się zająć budynki radiowe. Starcia trwały nieprzerwanie od 24 października do 4 listopada, kiedy to sowieckie czołgi wjechały na ulice Budapesztu w celu "zaprowadzenia porządku". W wyniku zbrojnej interwencji prawdopodobnie 30 tys. osób zostało zabitych. Aby uniknąć radzieckich represji około 200 tys. uciekło z kraju zostawiając cały swój dobytek. Premier Imre Nagy został potajemnie stracony i pogrzebany w nieoznakowanym miejscu.
W miniony piątek, tysiące ludzi wyszło na ulice by przypomnieć o tych wydarzeniach. Manifestację zorganizowali nacjonaliści związani z partią Jobbik, a udział w niej wzięli wszyscy ci, którzy zamierzali oddać hołd ofiarom komunistycznego reżimu oraz by przypomnieć, że walka z czerwonymi praktykami rządu toczy się nadal.

Wspominając o partii Jobbik, należy także wspomnieć o inicjatywie, którą niedawno podjęli. W ostatnią sobotę, w Budapeszcie pięć nacjonalistycznych europejskich partii zawiązało sojusz, którego celem ma być twarda opozycja wobec posunięć Unii Europejskiej. W skład sojuszu wchodzą: Front National (Francja), Jobbik (Węgry), Fiamma Tricolore (Włochy), Le Front National (Belgia/Flandria) oraz Nationaldemokraterna (Szwecja). Trwają również rozmowy z British National Party (Anglia) i narodowymi partiami z Austrii, Portugalii oraz Hiszpanii. Niewykluczone, że zostaną podjęte rozmowy także z partiami z innych krajów.
Choć znajdziemy wiele różnic pomiędzy nami a poglądami osób tworzących opisane partie, owa inicjatywa bardzo nas cieszy. Po wyborach do europarlamentu, które miały miejsce 7 czerwca, pisaliśmy na blogu iż mamy nadzieję, że nacjonalistyczne ugrupowania, które się do niego dostały będą wspólnie strzeć Europy przed unijnym "postępem". Jak widać, takie działania zostały podjęte, tak więc życzymy narodowym politykom powodzenia - w końcu walczą także o naszą przyszłość.
Niedawno ruszyła strona internetowa poświęcona wykładom o Narodowych Siłach Zbrojnych. Jej adres to: http://www.wykladynsz.nd.pl. Na stronie z biegiem czasu zamieszczane będą zdjęcia, relacje a także zapisy audio z wykładów, które się już odbyły - ostatni z nich miał miejsce 17 października w Częstochowie. Jeżeli któryś z czytelników chciałby zorganizować podobny wykład w swoim mieście i ma ku temu odpowiednie możliwości (sala) - niech skontaktuje się z osobami prowadzącymi stronę.
Reklamując nowe strony, warto wspomnieć o dwóch nowych blogach i początkującym portalu, które niedawno ukazały się w internecie. Right Side Arena to blog na wzór greckiego Ultras Not Red - z założenia ma on prezentować zdjęcia i filmy grup kibicowskich, które w niewielkim poważaniu mają akcję "Wykopmy rasizm ze stadionów". Drugi z blogów to Galician White Devils - równie ciekawy blog, prezentujący najnowsze wiadomości z szeroko rozumianej sceny muzycznej, nacjonalistycznych wydarzeń oraz zawodów sportowych. Natomiast wspomnianym początkującym portalem jest Narodowe Mazowsze, na którym już teraz możemy zapoznać się z informacjami z województwa mazowieckiego i nie tylko. Osobom prowadzącym opisane strony życzymy wytrwałości w ich prowadzeniu, zaś wszystkich naszych czytelników gorąco na nie zapraszamy.
Jak wspomnieliśmy na początku, akcja "Power II" najprawdopodobniej nie jest ostatnim atakiem Systemu na czeskich nacjonalistów. Sprawie będziemy się stale przyglądać i zachęcamy wszystkich do tego samego. Niewykluczone, że za jakiś czas ponownie ruszy symboliczna akcja pomocy osobom represjonowanym na terenie Czech. Freedom for all nationalists!

sobota, 17 października 2009
W ciągu kilku dni, w sprzedaży powinien pojawić się album warszawskiej kapeli Hammer of Hate zatytułowany "Krew i żelazo". Na płycie zarejestrowanych zostało dziesięć utworów - 7 nowych i 3 ze splitu z Born of Hate i Odwetem 88. Materiał "Krew i żelazo" jest ostatnim udokumentowaniem muzycznej działalności Roberta Lisa - gitarzysty HoH, który nieoczekiwanie zmarł na zawał serca 23 września bieżącego roku. "Lisu" został pochowany 8 października - na pogrzebie pożegnała go rodzina oraz najbliżsi przyjaciele i znajomi, których miał bardzo wielu (pożegnało go prawie sto osób). Był jednym z najbardziej utalentowanych muzyków na scenie WP, czego dowodem może być dorobek zespołów, w których nagrywał. Będziemy go wspominać nie tylko jako utalentowanego gitarzystę ale i dobrego przyjaciela, na którego zawsze można było liczyć. R.I.P.Tydzień temu, większości krajów Europy towarzyszyły wydarzenia związane z szeroko rozumianą działalnością. Planowaliśmy opisać każde z nich, jednak relacje sporej części z nich nigdzie się nie ukazały, dlatego też dzisiejsza aktualizacja będzie nieco ukrócona.
W dniach 6-11 października we Francji obchodzony był "Rok Turcji" (sic!). Z tego względu, władze Paryża "udekorowały" wieżę Eiffla (symbol nie tylko Paryża, ale i całej Francji) barwami tureckimi. W ramach obchodów odbyło się także kilka wykładów dotyczących "Turcji w Europie" - obydwóm wydarzeniom towarzyszył opór nacjonalistów.
Na wspomnianych wykładach licznie stawili się aktywiści grupy Projet Apache oraz partii Front National, którzy swoimi 'niewygodnymi' pytaniami zaprowadzili lekkie zamieszanie oraz zakłopotanie u prowadzących, którzy nie potrafili znaleźć na nie odpowiedzi. Natomiast wieczorem, działacze Projet Apache za pomocą projektora wyświetlili na budynku Palais de Chaillot (mieszczącego się na przeciwko wieży Eiffla) napis: "Turcja? Nie, dziękuję!", który został przyjęty brawami osób spacerujących nieopodal. "Mniejszości" arabskie we Francji to spory problem, który dostrzega już praktycznie każdy (nie licząc "obrońców praw człowieka" mieszkających w bogatych dzielnicach). Po projekcji napisu, grupa kilkudziesięciu nacjonalistów z PA przemaszerowała pod oszpeconą wieżę Eiffla, rozświetlając swój pochód racami. Wideo z całej akcji obejrzeć możecie tutaj.

Front National i Projet Apache nie były jednak jedynymi ugrupowaniami, które postanowiły okazać swój sprzeciw. 10 października pod wieżą Eiffla pojawili się Autonomiczni Nacjonaliści (Nationalistes Autonomes) w liczbie kilkudziesięciu osób. Aktywiści NA zorganizowali krótki przemarsz, podczas którego okazali mieszkańcom Paryża, iż francuska młodzież będzie się twardo sprzeciwiać integracji Europy z Turcją i kolejnemu arabskiemu zalewowi ich kraju.
Bardzo nas cieszy fakt, iż autonomiczny nacjonalizm zadomowił się także we Francji. Francuskim kamratom życzymy powodzenia w naszej wspólnej walce.
W poprzednią sobotę (10.10) w Berlinie odbyła się demonstracja będąca odpowiedzią na atak lewackich bojówkarzy, w wyniku którego jeden z nacjonalistów zapadł w śpiączkę. W nocy z 3 na 4 października kilku lewaków rzuciło koktajlem mołotowa w jeden z lokali, w których spotykają się niemieccy nacjonaliści. Po tej "bohaterskiej" akcji udali się natychmiast do samochodu, uciekając jednocześnie przed nacjonalistami, którzy postanowili im "podziękować". Lewacy widząc biegnących za nimi nacjonalistów, postanowili zawrócić i wjechać w nich rozpędzonym samochodem. Jeden z nacjonalistów - 29-letni Enrico dostał się wprost pod koła. "Bohaterscy wojownicy" zbiegli chwilę po tym wydarzeniu, gdyż jak wiadomo honorowa walka nigdy nie należała do mocnych stron skrajnej lewicy. Odpowiedź nacjonalistów była natychmiastowa - już 4 października zorganizowano w Berlinie marsz, który zgromadził ponad 300 osób. Drugi marsz, jak już wspomnieliśmy, zorganizowano 10 października i stawiło się na nim ponad 750 nacjonalistów, którzy twardo sprzeciwili się lewicowej przemocy głosząc, iż odpowiedzią na nią może być tylko i wyłącznie jeszcze silniejszy opór.
Na kontrmanifestację wyszło kilkudziesięciu lewaków oraz... niemiecka Partia Piratów (czyżby wspieranie prób zabójstwa pomagało w swobodnym ściąganiu plików z internetu?). Zarówno przed manifestacją jak po niej miało miejsce kilka starć, w których górą byli nacjonaliści - w tym przypadku nie dziwi to w ogóle, gdyż antyfaszyści pozbawieni przewagi liczebnej czy broni zawsze kończą tak samo.
Poszkodowanemu Enrico życzymy szybkiego powrotu do zdrowia.

Również 10 października odbył się kolejny protest czeskich nacjonalistów, którzy po raz kolejny postanowili okazać swój sprzeciw wobec totalitarnych praktyk Systemu. Kilkadziesiąt osób stawiło się pod biurem rządowym w Pradze. Zgromadzeni na proteście domagali się nie tylko wypuszczenia pięciu aktywistów zatrzymanych na początku czerwca, lecz także zaprzestania mafijnych szykan, jakim poddawani są czescy nacjonaliści. Jeden z organizatorów przypominał między innymi sytuacje, w których policjanci brutalnie wchodzący do domów niszczyli meble, czy nawet celowali z broni w skroń dwuletniego dziecka, które na ich widok zaczęło płakać. Aktywiści stawili się pod biurem rządowym z jednym transparentem oraz kilkudziesięcioma małymi tarczami reklamującymi inicjatywę odporuj.org - stronę, na której zamierzają monitorować nielegalną działalność polityków i podległych im służb.

Tymczasem polityczne represje wobec czeskich nacjonalistów się nie kończą. Jak podaje blog Radical Info, zatrzymano czterech działaczy Dělnickej strany (Partii Robotniczej), którzy są podejrzani o atak na funkcjonariuszy policji. W rzeczywistości ów "atak" był próbą odparcia ataku policji, która jak to ma w swym zwyczaju, nieco nadużywała swoich kompetencji. Zatrzymano także osobę podejrzaną o napaść na Ondreja Cakla - policyjnego informatora oraz jednego z publikujących zdjęcia twarzy nacjonalistów na stronie antifa.cz. Owa sytuacja jest kolejnym przykładem tego, iż "antysystemowi" antyfaszyści to w rzeczywistości zwykli policyjni konfidenci.
Mamy jednak także dobrą informację - osoby zatrzymane na początku lipca we Wrocławiu są już na wolności! O sprawie pisaliśmy między innymi tutaj, zaś oświadczenie jednego z zatrzymanych w kwietniu pojawiło się m.in. na stronie WNS. Z tego miejsca jeszcze raz dziękujemy osobom, które włączyły się do akcji pomocy zatrzymanym. Niewykluczone, że pomoc w tej sprawie będzie jeszcze potrzebna, dlatego też w miarę możliwości będziemy informować o niej na bieżąco.
Tym miłym akcentem zakończymy dzisiejszą aktualizację. Na koniec wspomnimy jeszcze o manifestacji, która za niecały miesiąc odbędzie się w Warszawie - 11.11.2009 ulicami ponownie przejdzie wielka manifestacja nacjonalistyczna. Liczymy na Waszą obecność, jednocześnie polecając stronę internetową, która powstała by w łatwiejszy sposób rozpropagować ten marsz:
Subskrybuj:
Posty (Atom)





















