wtorek, 12 stycznia 2010

Z przyjemnością informujemy, iż blogi Radical Info oraz Aktywista Zine nawiązały poważną współpracę z portalem Autonom.pl - w założeniu mającym być centrum informacji o inicjatywie niezależnej. Mamy nadzieję, że połączeniem się w jeden portal uda się nam wytworzyć centrum informacji nie tylko o inicjatywie niezależnej, ale i centrum informacji ogólnej, czyli informacji o otaczającej nas rzeczywistości - społecznej i politycznej. Chcemy również pokazać, iż ruch autonomiczny nie musi być jednorodny, a zarazem może być spójny - między redakcjami wymienionych blogów znajdzie się bardzo wiele różnic, jednak w żadnym wypadku nie przeszkodzi nam to we wspólnym redagowaniu. Zależy nam na rozwoju ruchu autonomicznego w Polsce i mamy nadzieję, że tworząc poważny portal informacyjny w mniejszy lub w większy sposób się do tego przyczynimy.
Z dniem dzisiejszym wszystkie informacje zamieszczane dotychczas na blogach Radical Info oraz Aktywisty będą się pojawiać na portalu Autonom.pl. Informujemy również, iż zin Aktywista w wersji papierowej nadal będzie się ukazywał - nasz e-mail aktywistazine(at)gmail(dot)pl wciąż jest aktualny.


We're pleased to announce that blogs Radical Info and Aktywista Zine have established a cooperation with portal Autonom.pl, which is, in assumption, an information center about the independent initiative. We hope that by merging into one portal we'll be able to create a center not only about said initiative, but also a center for general information about the surrounding reality - social and political. We would also like to demonstrate that autonomic movement doesn't have to be homogeneous, but still can be consistent at the same time - many differences could be found between the editors of these blogs, but in no case will it hinder us in our joint editing. We're committed to the development of the autonomic movement in Poland and we hope that by creating a reliable information portal we'll significantly contribute to this goal.
As of today all information posted on blogs Radical Info and Aktywista will appear on Autonom.pl. Be advised that zine Aktywista will be continually issued in its paper version - our e-mail aktywistazine(at)gmail(dot)pl is still valid.

wtorek, 22 grudnia 2009

Zjednoczony Ursynów - promomix



http://youtube.com/user/zjednoczonyursynow01

niedziela, 20 grudnia 2009

Ukazał się drugi numer narodowo-radykalnego pisma "17 - Cywilizacja Czasów Próby", opowiadającego się za trzeciopozycyjną wizją dzisiejszego ruchu narodowego. Według spisu treści, który udostępnili wydawcy, w środku zapoznać się można z tekstami takimi jak "Ameryka Południowa - narodowe przebudzenie czy czerwony come back?" Wojciecha Trojanowskiego, "Ekonomia chrześcijańska a kapitalizm" Bartosza Biernata, czy chociażby "Od Obozu Wielkiej Polski do Narodowych Sił Zbrojnych" Marka Zacharyasza. Łącznie 31 stron ciekawej lektury. Z poglądami prezentowanymi przez redakcję można się zgadzać mniej lub bardziej, jednak raczej każda osoba związana z ruchem nacjonalistycznym powinna znaleźć w "siedemnastce" coś dla siebie. Pismo dostępne jest w internetowym sklepie Archipelag, gdzie nabyć można również inne ciekawe pozycje wydawnicze.

Dzisiejszy opis nacjonalistycznych wydarzeń rozpoczniemy od opisania manifestacji, która z kilku względów nie znalazła się w poprzedniej aktualizacji:

13 grudnia ulicami Barcelony przeszła manifestacja zainicjowana przez tamtejszy oddział organizacji Alianza Nacional. Nacjonaliści sprzeciwiali się zorganizowaniu przez tzw. "organizacje społeczne" referendum w sprawie odłączenia Katalonii od Hiszpanii, które zostało przeprowadzone tego dnia w 167 miejscowościach na obszarze Katalonii. Referendum nie miało co prawda mocy prawnej i jego wynik nie mógł zostać rozpatrzony przez kogokolwiek, jednak była to kolejna próba zaprowadzenia antyhiszpańskich nastrojów wśród mieszkańców mniejszych miejscowości. Odpowiedzią na zaistniały stan rzeczy była właśnie manifestacja Alianzy Nacional, która przemieszczając się ulicami była witana oklaskami przechodniów i do której dołączało wielu Hiszpanów, którzy tak jak nacjonaliści nie zamierzają zgadzać się na rozpad ich kraju.
Referendum zakończyło się "zwycięstwem" zwolenników odłączenia, jednak należy wspomnieć iż zostało zbojkotowane przez 3/4 uprawionych do głosowania mieszkańców Katalonii.


16 grudnia środowiska związane z Casapound Italia zorganizowały w prowincji Brindisi akcję w obronie krajowego rolnictwa, sprzeciwiającą się importowi do Włoch zagranicznej żywności. Działacze Casapound, razem z miejscowymi rolnikami, rozpoczęli akcję od przejazdu przez prowincję ciągnikami i samochodami lokalnych rolników, które zostały wcześniej oklejone plakatami i transparentami. Po przejeździe przez okoliczne miejscowości, co zainteresowało jeszcze większą grupę rolników, zgromadzeni na akcji dotarli do miejscowości Francavilla Fontana, gdzie odbyły się przemówienia. Poruszono w nich problem globalizacji i tworzonej przez władze nieuczciwej konkurencji, która wyniszcza lokalnych producentów. W międzyczasie rozstawiono również namiot, w którym częstowano wszystkich zainteresowanych żywnością przyrządzoną z lokalnych produktów, ukazując w ten sam sposób, iż zagraniczne nie zawsze znaczy lepsze.


Niemieccy aktywiści z ruchu Freie Nationalisten, w dniu 16 grudnia zorganizowali w miejscowości Siegen marsz żałobny, wspominający zbombardowanie tego miasta przez Aliantów, 16.12.1944. Był to jeden z pierwszych nalotów, który rozpoczął serię bombardowań w '44 roku i w wyniku którego śmierć poniosły setki niemieckich cywili. Marsz zgromadził około 140 aktywistów, którzy przeszli przez miasto z pochodniami oraz specjalnie przygotowanymi banerami i transparentami głoszącymi, iż zbrodnie Aliantów nigdy nie zostaną zapomniane i przebaczone. Kontrdemonstrację zapowiadali antyfaszyści, jednak w trakcie przemarszu, jak i po jego zakończeniu nie uświadczono jakichkolwiek ekscesów.
Akcje upamiętniające bombardowania niemieckich miast przez Aliantów są kolejnym dowodem świetnego zorganizowania niemieckich nacjonalistów. Obojętnie w jaki sposób nie podchodziliby do nich Polacy, trzeba przyznać, iż organizacja tego typu inicjatyw w kraju stale wybielającym swoich "wyzwolicieli" nie należy do najłatwiejszych przedsięwzięć. Należy również dodać, iż nie jest to jedyna tego typu akcja w Niemczech - w ciągu ostatnich kilku miesięcy mogliśmy ich zaobserwować bardzo wiele, zaś już w lutym 2010 roku, ulicami Drezna ponownie przejdzie ponad kilkutysięczny marsz żałobny.


Tymczasem kończymy najprawdopodobniej ostatnią aktualizację w tym roku. Życzymy wszystkim nacjonalistom udanego odpoczynku i mamy nadzieję, iż właśnie kończący się rok 2009 zmobilizuje Was do jeszcze większej aktywności w nadchodzącym 2010 roku.
Przy okazji, w związku ze zbliżającym się sylwestrem, pragniemy zaprezentować ciekawy obrazek przedstawiający jedno ze znaczeń życzenia "szampańskiej zabawy":


wtorek, 15 grudnia 2009

Powszechnie okrzyknięci terrorystami, w rzeczywistości będący bojownikami o wolność. Organizacja Hamas obchodziła na początku grudnia 22. rocznicę powstania swojej organizacji. Tysiące Palestyńczyków wzięło udział w uroczystościach, ubranych w zielone stroje oraz trzymając portrety szejka Ahmeda Jasina – przywódcy duchowego i założyciela Hamasu, który zginął w 2004 roku w izraelskim ataku rakietowym. Największe uroczystości odbyły się w Gazie, z którą notabene wiąże się większość historii palestyńskiej Intifady. Sam Hamas został powołany jako zbrojne ramię Organizacji Wyzwolenia Palestyny niedługo po wybuchu pierwszej Intifady, w 1987 roku i jak zaznaczali w swoich przemówieniach towarzyszącym uroczystościom aktualni przywódcy Hamasu: „Od momentu powstania przed 22 laty Hamas zrealizował większość swoich celów i przezwyciężył wszystkie ciężkie doświadczenia: więzienie, wygnanie, zabójstwa i wybory". Szefowie Hamasu zaznaczyli również, iż walka z izraelskim okupantem jest szeroka i nie ogranicza się jedynie do walki zbrojnej, oraz będzie kontynuowana dopóki Palestyna w pełni nie odzyska zabranej jej ziemi i suwerenności.
Opinie nacjonalistów na temat wojny na Bliskim Wschodzie są podzielone - część osób solidaryzuje się z krajami muzułmańskimi, inni zaś nie interesują się tym tematem uważając, iż nas on nie dotyczy. Zdaniem naszej redakcji, solidarność m.in. z Palestyną nie powinna nikogo dziwić, a opowiadanie się w konflikcie izraelsko-palestyńskim po stronie palestyńskiej i nagłaśnianie terrorystycznej polityki państwa Izrael nie oznacza przecież wspierania zalewu Europy przez islam.

Przejdźmy teraz do stricte nacjonalistycznych wiadomości.

9 grudnia w Paryżu, z inicjatywy narodowo-rewolucyjnego ruchu Renouveau Français odbyła się debata poprowadzona przez Erica Bessona (koordynatora paryskiego RF) na temat poczucia tożsamości narodowej we Francji. Na zaproszenie działaczy Renouveau Français, udział w konferencji wzięli także Autonomiczni Nacjonaliści (Nationalistes Autonomes), których ruch we Francji stale się rozwija, zwłaszcza w Paryżu. Wszyscy zgromadzeni zgadzali się w swoich wypowiedziach, zaznaczając, iż aktualnie tylko nacjonaliści są w stanie utrzymać poczucie tożsamości narodowej. Po zakończeniu konferencji uczestnicy zorganizowali pikietę propagującą patriotyzm, podczas której rozwinęli transparent o treści "Jedna ziemia, jedna krew, jedna kultura... Tożsamość narodowa to jest to!" oraz odpalili race. Autonomiczni aktywiści zapowiedzieli, iż będą wspierać każdą akcję organizowaną przez RF w Paryżu.


Prawie 600 osób wzięło udział w marszu ku pamięci Daniela Wretströma w Salem. Manifestację, jak co roku, zorganizowały środowiska związane z grupami Fria Nationalister oraz niezależnym portalem informacyjnym Info14.com. To już dziewięć lat od brutalnego zabójstwa młodego nacjonalisty, którego czarnoskórzy oprawcy zostali skazani na... kilkadziesiąt godzin prac społecznych, zaś główny winowajca został uznany niepoczytalnym i wypuszczony na wolność. 12 grudnia, rodzina Daniela, jego przyjaciele oraz wszyscy ci, którzy postanowili oddać mu hołd i sprzeciwić się czarnemu rasizmowi w Szwecji zjechali się do Salem. Marsz odbył się bez jakichkolwiek zakłóceń i przebiegał w milczeniu. Zgromadzeni, podobnie jak w poprzednich latach, nieśli kilkaset pochodni (objęły praktycznie cały marsz), które symbolizowały płomień pamięci dla Daniela. Pochodnie zgasły, jednak pamięć w sercach nie zgaśnie nigdy.
Po marszu odbył się akustyczny występ trzech szwedzkich bardów. W uroczystościach upamiętniających Daniela Wretströma udział wzięli również francuscy nacjonaliści z ruchu Nouvelle Droite Populaire.


O Danielu pamiętano nie tylko w Szwecji. Tego samego dnia greccy autonomiczni nacjonaliści rozlepili w Atenach sporą ilość plakatów informujących o wydarzeniu z 9 grudnia 2000 roku, po czym zorganizowali pod ambasadą Szwecji dwudziestoosobową pikietę. Kilka zdjęć z akcji znajduje się tutaj.

W miniony weekend w całej Polsce odbyły się obchody upamiętniające ofiary stanu wojennego - wciąż nieosądzonej komunistycznej zbrodni na polskim narodzie.
Podobnie jak w poprzednich latach, w nocy z 12 na 13 grudnia w Warszawie, pod willą "generała" Jaruzelskiego odbyła się pikieta, której organizatorami w tym roku była Liga Obrony Suwerenności. Zgromadziła ona ponad 150 osób w różnym przedziale wiekowym, w tym sporo młodzieży. Przed północą odbyły się przemowy ówczesnych działaczy opozycyjnych, głównie z Solidarności Walczącej oraz organizatorów akcji, którzy podziękowali wszystkim za przybycie. Równo o północy minutą ciszy uczczono pamięć pomordowanych, po czym odczytano nazwiska sporej części ofiar zabitych przez ówczesny aparat władzy - każdemu nazwisku towarzyszył gromki okrzyk "Poległ/a za Wolną Polskę!".

Podobne obchody odbyły się 13 grudnia praktycznie w całej Polsce i każdemu z tych wydarzeń towarzyszyli nacjonaliści. W marszu milczenia w Stalowej Woli udział wzięli Autonomiczni Nacjonaliści Stalowa Wola, którzy specjalnie na tę okazję przygotowali dwa okazałe banery. Z relacją zapoznać się można na ich blogu - http://answ.wordpress.com.


Natomiast w Łodzi, zgodnie z zapowiedzią, nacjonaliści z Łódzkiego Ruchu Narodowego "Szczerbiec" i Obozu Narodowo-Radykalnego zorganizowali marsz antykomunistyczny. Na Pasażu Schillera, skąd miała wyruszyć manifestacja, oprócz organizatorów stawili się także działacze ONR z innych województw oraz przedstawiciele Związku Żołnierzy Narodowych Sił Zbrojnych, Młodzieży Wszechpolskiej, Obozu Wielkiej Polski, Ligi Polskich Rodzin, Ruchu Przełomu Narodowego, Zielonych RP oraz niezrzeszeni nacjonaliści i miejscowi kibice. Łącznie trochę ponad 130 osób. Po przemówieniach miejscowych aktywistów, manifestanci rozwinęli transparenty i zwartym szykiem wyruszyli w pochodzie, który dotarł na Plac Wolności w jeszcze większej liczbie, bowiem podczas marszu dołączało do niego wielu postronnych ludzi - głównie osoby starsze. Na Placu Wolności odbyły się przemówienia, odśpiewano Hymn Narodowy i manifestacja została rozwiązana. Szumnie zapowiadana "blokada antyfaszystowska" środowisk lewackich okazała się kompletną klapą - jednak czy kogoś to dziwi?


Kończąc dzisiejszą aktualizację, z okazji zbliżających się świąt, pragniemy przypomnieć o osobach, które nie będą ich spędzać w gronie rodziny bądź przyjaciół. Jedną z takich osób jest Josué Estébanez - hiszpański nacjonalista, który broniąc się samotnie przed pięćdziesięcioma lewackimi bojówkarzami śmiertelnie ranił jednego z nich. Pomimo wielu dowodów jasno wykazujących, iż była to obrona życia (na dodatek w proporcjach 50 vs. 1), hiszpański sąd skazał Josué przed dwoma miesiącami na 26 lat pozbawienia wolności.
W związku ze zbliżającymi się świętami, zachęcamy do wysyłania pocztówek dla Josué - koszt priorytetowego znaczka pocztowego na takową pocztówkę wynosi dokładnie 3,00 PLN. Organizatorzy akcji pocztówkowej proszą o zredagowanie jej zaczynając od słów “Saludos desde la ciudad/pueblo de XXX”, z czego w miejsce iksów należy wpisać nazwę swojego miasta. Pozostała część pocztówki może być zredagowana w języku angielskim - Josué nie ma problemów w porozumiewaniu się z tym językiem. Poniżej podajemy adres do korespondencji:

Josue Estebanez de la Hija
Centro penitenciario de Madrid II.
Módulo 2
Carretera Alcalá-Meco, Km. 5
CP 28870 Alcalá de Henares.
Madrid, Spain


poniedziałek, 7 grudnia 2009

Do sprzedaży trafił właśnie 99 numer miesięcznika "To My Kibice!". W środku, na 64 stronach tradycyjnie znalazły się relacje z najciekawszych spotkań minionych tygodni, m.in. Górnik-Widzew, Wisła-Cracovia, Arka-Lechia, GKS Katowice-Pogoń Szczecin, Apator-Falubaz (finał żużla), czy z dwóch meczy kadry z Rumunią oraz Kanadą. Oprócz tego, znajdziecie również sondaż "Czy i w jakim stopniu Pakt zmienił oblicze ruchu kibicowskiego?", przeprowadzony w związku z obchodzeniem w grudniu pięciolecia Paktu Poznańskiego, subiektywny tekst "Polski ruch kibicowski" opisujący historię ruchu w naszym kraju, ciekawy artykuł zatytułowany "Unia Tarnów - walka z komuną" będący wspomnieniami kibica Unii z lat '80-tych - walka ze znienawidzonym systemem: uliczne zadymy, malunki na murach, roznoszone gazety i ulotki, transparenty, a wszystko to przy jednoczesnym kibicowaniu swojemu klubowi. Oczywiście w środku można się też zapoznać z pięcioma nowymi felietonami oraz uaktualnieniem dotychczasowych rubryk. Czytelników naszego bloga powinien również zainteresować fakt, iż w numerze znalazła się także relacja z manifestacji narodowej w Warszawie, 11 listopada 2009 roku. Polecamy.

Warto odwiedzić profil Myspace coraz bardziej popularnego zespołu Tormentia, gdzie ukazał się fragment utworu "Młot nienawiści" dedykowany niedawno zmarłemu Robertowi Lisowi - gitarzyście Hammer of Hate. Pamięć o Lisie będzie trwać, a gesty takie jak wspomniany utwór będą ją jeszcze silniej pielęgnować.

W Szwecji trwają przygotowania do kolejnego wielkiego marszu upamiętniającego Daniela Wretströma - młodego nacjonalistę zamordowanego przez kilkunastu czarnoskórych, 9 grudnia 2000 roku w Salem. Z sylwetką Daniela oraz opisem tej zbrodni zapoznać się możecie na blogu autonomicznych nacjonalistów ze Stalowej Woli: Daniel Wretström.
Szwedzcy aktywiści, głównie z autonomicznego ruchu Fria Nationalister (Wolni Nacjonaliści) od kilku tygodni przeprowadzają na terenie całej Szwecji akcje informacyjne o marszu oraz problemie czarnego rasizmu w ich kraju. W skład akcji informacyjnych wchodzi liczne rozlepianie plakatów, rozdawanie ulotek oraz pikiety zapoznające szwedzkie społeczeństwo ze wspomnianym problemem. Jedna z takich pikiet odbyła się niedawno w Sztokholmie, gdzie 30 aktywistów FN rozdało kilkaset ulotek i wygłosiło przemówienia.
Manifestacja w Salem odbędzie się 12 grudnia o godzinie 16:00.


3 grudnia w Sankt-Petersburgu miała miejsce kolejna inicjatywa mająca na celu sprawną pomoc więźniom politycznym w Rosji. Podobnie jak w przypadku pikiety w tym mieście, 28 listopada, inicjatorem akcji był niedawno zwolniony z więzienia Dimitrij Bobrov. Tym razem zorganizowano spotkanie przedstawicieli ugrupowań działających na terenie Sankt-Petersburga i okolic, by dokładnie przedyskutować dalszy plan działania. W spotkaniu udział wziął m.in. Roman Zentsov (znany zawodnik MMA), zaś skarbnikiem funduszu na rzecz pomocy osobom represjonowanym mianowano Aleksieja Maksymowa. W międzyczasie w internecie ruszyła również strona, która ma na celu informowanie o więźniach politycznych oraz o inicjatywach solidarnościowych - http://powspb.wordpress.com. Aktualnie w Rosji ma miejsce zaostrzanie rządowej "walki z ekstremizmem" poprzez rozszerzanie 282 artykułu rosyjskiego kodeksu karnego, stąd też wzmożony opór działaczy nacjonalistycznych, który stale będzie się rozwijać.


W minioną sobotę, 5 grudnia, ulicami Warszawy przeszła manifestacja Młodzieży Wszechpolskiej, z okazji dwudziestej rocznicy reaktywacji MW, która miała miejsce w grudniu 1989 roku. Przez owe 20 lat organizacja przeszła wiele zmian, jak i wzlotów i upadków. Zdaniem naszej redakcji, odłączenie Młodzieży Wszechpolskiej od Ligi Polskich Rodzin, w ciągu ostatnich lat z pewnością pomogło pchnąć MW do przodu i dało tej organizacji większą swobodę działań na wielu różnych płaszczyznach. W manifestacji udział wzięło trochę ponad 100 narodowców z różnych części Polski. Wszechpolacy swój marsz zaczęli pod pomnikiem kardynała Stefana Wyszyńskiego na Krakowskim przedmieściu, skąd przeszli pod pomnik Romana Dmowskiego na Pl. na Rozdrożu. Po zakończeniu manifestacji odbyła się msza oraz konferencja zatytułowana "Młodzież Wszechpolska - 20 lat walki", w której udział wzięli również seniorzy Ruchu Narodowego.


Tego samego dnia, czescy nacjonaliści uczcili pamięć Daniela Hejdánka, który w roku 1992, w wieku 17 lat został zastrzelony przez cygańskich rasistów w Pardubicach. Uczestnicy marszu żałobnego zebrali się na stacji kolejowej w Pardubicach, skąd wyruszyli na kilka minut po godzinie 18. Pochód zakończył się na ulicy Hlaváčovowej, gdzie w '92 doszło do morderstwa. Na miejscu odbyły się krótkie przemówienia, po czym pamięć Daniela uczczono minutą ciszy. Po chwili ciszy i refleksji zgromadzeni zapalili znicze i akcja została rozwiązana. Pomimo szykan ze strony policji, marsz przebiegł spokojnie i w atmosferze zadumy. Żałobny marsz ku pamięci Daniela odbył się po raz trzeci, w tym roku udział w nim wzięło około 70 aktywistów.
Warto zaznaczyć, iż w tym roku podobne pochody odbyły się również w innych miastach. W Litvinowie - ku pamięci Miloša Reho, zamordowanego 16 maja 1999 roku oraz w Rakovniku - ku pamięci Jana Strička, zamordowanego przed rokiem (25.10.08). Każde z morderstw miało podtekst rasistowski.


Kończąc dzisiejszą aktualizację zapraszamy do podpisania protestu na stronie www.koniecITI.pl. Strona ta, w przeciwieństwie do strony o "końcu PZPN" została założona przez kibiców (ta druga zaś okazała się "protestem" działacza SLD...). Szczegóły dotyczące protestu znajdziecie na stronie, zaś osoby w mniejszym lub w większym stopniu interesujące się ruchem kibicowskim w Polsce powinny wiedzieć czego on dotyczy.

Zapraszamy również na nową rozgłośnię internetową, która powstała z inicjatywy greckich autonomicznych nacjonalistów:

wtorek, 1 grudnia 2009

Trwają prace finalne nad debiutanckim albumem niemieckiego zespołu Daily Broken Dream. Płyta zatytułowana "Freedoom" już niebawem ukaże się wspólnym nakładem dystrybucji Until The End Records oraz Final Stand Records . Miłośnicy NSHC z pewnością zdążyli się już zapoznać z działalnością muzyczną części osób grających w kapeli, czy to we wcześniejszych dokonaniach zespołu jakim był Race Riot, czy też w amerykańsko-niemiecko-czeskim projekcie Fear Rains Down.
Z częścią utworów, które znajdą się na płycie zapoznać się można na profilu MySpace kapeli. Wywiad z zespołem ukazał się w drugim numerze naszego zina, gdzie muzycy wyrazili nadzieję, iż jeszcze w tym roku ukaże się ich album. Wszystko wskazuje na to, że się to uda, dlatego też pozostaje nam jedynie czekać.

W ostatnim czasie coraz większa grupa polskich nacjonalistów dostrzega, iż podstawą działalności narodowej jest wychodzenie z poglądami do ludzi, a także branie udziału w społecznych wydarzeniach. Jedną z inicjatyw podjętych w tym celu przez nacjonalistów był m.in. udział nacjonalistów z mazowieckiego ONR w proteście przeciwko Genetycznie Modyfikowanym Organizmom (GMO), 21 listopada w Warszawie. Z relacją zapoznać się można na portalu Narodowe Mazowsze. W podobnym wydarzeniu udział wzięli aktywiści Inicjatywy Narodowej "14" z Torunia, którzy 27 listopada stawili się na ogólnopolskiej pikiecie NSZZ "Solidarność" przed zakładami Torfarm S.A. i Officina Labor SP. ZOO. Relacja znajduje się na stronie Inicjatywy Narodowej. Obydwóm grupom gratulujemy podjęcia prospołecznych inicjatyw i zachęcamy wszystkich aktywistów do brania dobrego przykładu.

27 listopada w Sankt-Petersburgu, około 30 aktywistów kilku narodowych ugrupowań wzięło udział w pikiecie sprzeciwiającej się represjom politycznym wobec rosyjskich nacjonalistów. Organizatorem akcji był Dimitrij Bobrov - były szef bojowej organizacji Schultz 88, który został niedawno zwolniony z więzienia po odsiedzeniu sześcioletniego wyroku. Pikietujący domagali się zaprzestania nielegalnych aresztowań, rozbijania prywatnych imprez, wywierania presji na pracodawcach i dyrektorach szkół/uczelni w celu usuwania z nich nacjonalistów, czy zakazu swobodnego wyrażania swoich poglądów. Bobrov w swym przemówieniu podkreślił, iż represje w gruncie rzeczy tylko radykalizują narodowych aktywistów, w związku z czym mijają się z celem. Zapowiedział również, że narodowy opór wobec systemu stale będzie się wzmacniać. W pikiecie udział wzięli działacze Ruchu Przeciw Nielegalnej Imigracji (DPNI), Słowiańskiego Sojuszu, Rosyjskiego Ruchu Imperialnego oraz kilku niezależnych nacjonalistów.


28 listopada, niemieccy nacjonaliści reprezentujący autonomiczne grupy zorganizowali w miejscowości Recklinghausen demonstrację pod nazwą "Recht auf Zukunft" ("Prawo do Przyszłości"). Demonstranci sprzeciwiali się polityce obecnego rządu i domagali się poszanowania podstawowych praw socjalnych. Manifestacja miała nie tylko antyrządowy, lecz także antykapitalistyczny wymiar, zaś jednym z jej głównych haseł było "Pracy, wolności, i chleba", czyli domagano się postulatów niespełnianych w Niemczech (i w całej Europie) od kilkudziesięciu lat. Przed manifestacją odbyły się przemówienia organizatorów, wspomagane przez profesjonalne nagłośnienie, które następnie zostało zamontowane na furgonetce, z której podczas marszu zarzucane były hasła. Nad głowami demonstrantów powiewały liczne flagi z narodowo-rewolucyjnym symbolem przedstawiającym młot i miecz, jak i niesione były 'łopatki' z plakatami reklamującymi marsz. Manifestacja zgromadziła ponad 500 nacjonalistów, w tym kilku przedstawicieli wolnego oporu z Bułgarii, którzy zabrali swój głos w przemówieniach po zakończeniu demonstracji.


Wczoraj, 30 listopada w Warszawie z inicjatywy Związku Słowiańskiego odbył się wykład poświęcony rozpadowi Jugosławii oraz perspektywom ponownego zjednoczenia Słowian południowych. Wykład poprowadził doktor archeologii ze Słowenii, którego słowa tłumaczone były na język polski przez jednego z organizatorów konferencji. Zanim poruszono dokładny temat wykładu, prowadzący zapoznał zgromadzonych z mapami przedstawiającymi aktualne rozmieszczenie słowiańskich chromosomów - z map wynikało, iż obecnie najwięcej czystej krwi Słowian zamieszkuje tereny Polski i Ukrainy. Opowiedziano także o aktualnej sytuacji na Słowenii, po czym rozpoczęto wykład o rozpadzie Jugosławii, przedstawiając jego historię i praktycznie wszystkie przyczyny (od religijnych, przez polityczne, po ekonomiczne). Po wykładzie odbyły się pytania, na które prowadzący odpowiadał bardzo rzetelnie i obszernie. W konferencji oprócz działaczy Związku Słowiańskiego udział wzięli również aktywiści i sympatycy mazowieckiej brygady Obozu Narodowo-Radykalnego oraz pojedynczy przedstawiciele inicjatywy niezależnej i Zadrugi.


W grudniu będzie mieć miejsce kilka nacjonalistycznych wydarzeń w całej Europie. W Czechach i Szwecji nacjonaliści ponownie upamiętnią ofiary multikulturalizmu - Daniela Hejdánka zastrzelonego przez cyganów oraz Daniela Wretströma zmarłego od licznych ran nożem, które zadali mu czarnoskórzy "Szwedzi".
Nacjonaliści wyjdą na ulice również w Polsce: 5 grudnia w Warszawie odbędzie się manifestacja Młodzieży Wszechpolskiej w ramach 20 rocznicy reaktywacji tej organizacji. 12 i 13 grudnia, jak już wspominaliśmy, w całej Polsce odbędą się obchody upamiętniające ofiary wprowadzenia stanu wojennego - Liga Obrony Suwerenności zaprasza wszystkich pod dom gen. Jaruzelskiego przy ul. Ikara 5, 12.XII o godzinie 23:30. Natomiast brygada łódzka ONR wraz z Łódzkim Ruchem Narodowym "Szczerbiec" zaprasza wszystkich 13 grudnia do Łodzi na manifestację patriotyczną.


czwartek, 19 listopada 2009

Zbliża się kolejna rocznica wprowadzenia w Polsce stanu wojennego, w wyniku którego śmierć poniosło wielu polskich patriotów i działaczy opozycyjnych - dokładna liczba ofiar po dzień dzisiejszy nie jest znana. Wielu bohaterów ginęło podczas starć na ulicach czy w zakładach pracy (m.in. 16 grudnia '81 w kopalni "Wujek"), inni zaś byli katowani i mordowani w specjalnym obozie dla internowanych, w latach 1981-82.
Winni wszystkich tych zbrodni do tej pory nie zostali osądzeni. Wielu ludzi straciło już nadzieję na doczekanie się sprawiedliwości. I choć o Grudniu'81 przypomina się co roku, polskojęzyczne media coraz rzadziej wspominają o fakcie, iż stan wojenny był najzwyklejszą w świecie zbrodnią, zaś jej winowajcy wciąż pozostają bezkarni.
W ramach upamiętnienia ofiar stanu wojennego, trwającego od 13 grudnia 1981 do 22 lipca 1983 roku, w całej Polsce odbędą się patriotyczne obchody:
Łódzcy nacjonaliści zrzeszeni w Łódzkim Ruchu Narodowym "Szczerbiec" oraz Brygadzie Łódzkiej ONR zapowiadają manifestację, która 13.XII odbędzie się w ich mieście. Szerszych informacji szukajcie na ich blogu - Narodowa Łódź. Zapraszamy do wzięcia w niej udziału.
Jak co roku, w nocy z 12 na 13 grudnia, pod domem gen. Jaruzelskiego (głównego winowajcy) w Warszawie odbędzie się protest antykomunistów, w którego skład wejdzie m.in. zapalenie zniczy. Niewykluczone, że podobnie jak w poprzednich latach, na kontrmanifestację postanowią wyjść tzw. "obrońcy generała", którzy będą się starali zakłócić przebieg obchodów. Apelujemy do potencjalnych uczestników by nie dali się sprowokować - nie trzeba chyba przypominać po czyjej stronie, zgodnie z tradycją, opowie się policja...
Natomiast wszystkim osobom, które nie będą w stanie stawić się w Łodzi lub w Warszawie przypominamy, by nie spędzały tego dnia bezczynnie - warto wziąć udział w oficjalnych obchodach organizowanych przez dane miasto, bądź po prostu wywiesić flagę w oknie/na balkonie, by w ten symboliczny sposób oddać hołd ofiarom komunistycznego reżimu. Ludzie związani z poprzednim systemem dalej sprawują wysokie stanowiska w państwie i będą się starali zrobić wszystko, by wybielić swoich kolegów. Niech nasza pamięć będzie nie tylko hołdem i wyrazem patriotyzmu, lecz także ukazaniem, iż nigdy nie będzie społecznego przyzwolenia na zakłamywanie naszej historii.

Ponieważ dwie poprzednie aktualizacje w pełni poświęciliśmy sporej części patriotycznych wydarzeń, które towarzyszyły naszemu Świętu Niepodległości, dzisiejsze pozostałe informacje zaczniemy od opisania akcji, którą 10 listopada zorganizowali nacjonaliści z Flandrii (Belgia).

We wtorkowy wieczór (10.11) aktywiści zrzeszeni w ruchach Nieuw-Solidaristisch Alternatief, KVHV, Jeune Nation oraz mogącym brzmieć dla nas nieco wesoło - Vlaams Huis, zorganizowali w miejscowości Gandawa demonstrację sprzeciwiającą się lewicowej przemocy. Demonstracja w dużej mierze była odpowiedzią na głośne wydarzenia, do których zaliczyć można m.in. obronę własnego życia przez Josue i absurdalny wyrok jaki został na niego nałożony (czytaj o sprawie na Radical Info), czy 'incydent' w Berlinie 10 października, kiedy to niemieccy antyfaszyści zaatakowali koktajlami mołotowa jeden z lokali, w którym spotykają się nacjonaliści, po czym wjechali rozpędzonym samochodem w grupę nacjonalistów chcących konfrontacji - jeden z nich dostał się wprost pod koła. O owym wydarzeniu i towarzyszących mu reakcjach niemieckich nacjonalistów w Berlinie pisaliśmy w aktualizacji z 17 października. Zgromadzeni na marszu w Gandawie zamierzali również ukazać swój sprzeciw wobec wybiórczości europejskich mediów, które prześcigają się w donoszeniu informacji o "rasistowskich atakach", natomiast temat lewicowej przemocy starają się przemilczeć lub wybielić. Choć manifestacja została zorganizowana dosyć spontanicznie, zgromadziła ona ponad 100 nacjonalistów. Szumnie zapowiadający swą kontrmanifestację antyfaszyści ograniczyli się do nalepienia kilku wlepek na trasie przemarszu.


W odpowiedzi na "Międzynarodowy dzień studenta" na Ukrainie ("święto" adekwatne do np. polskich Juwenaliów), który w rzeczywistości jest jedynie zbiorową libacją alkoholową i upadlaniem się młodych ludzi, autonomiczni aktywiści zorganizowali 15 listopada drugi Marsz zdrowej młodzieży we Lwowie. Pomimo niesprzyjającej pogody, do Lwowa zjechało się ponad 300 osób, które postanowiły okazać swój sprzeciw dla degeneracji ich narodu oraz alternatywę dla młodych ludzi, jaką jest zdrowy i sportowy tryb życia. Marsz odbył się pod hasłem "Idea nacji - przeciw degeneracji", a więc sprzeciwiano się wszelkim postawom patologicznym - alkoholizmowi, nałogowi tytoniowemu, narkotykom, lewicowej propagandzie oraz niezdrowej żywności (fast-foodom). Podczas marszu użyto pirotechniki, wznoszono nacjonalistyczne hasła, zaś po jego zakończeniu w jednym z przemówień powiedziano, iż zdrowa młodzież zawsze była siłą napędową zmian na Ukrainie.
Następne marsze zdrowej młodzieży odbędą się już w najbliższą sobotę, 21 listopada, w Czernihowie oraz Odessie, natomiast na przyszły miesiąc zapowiedziana jest kolejna akcja propagująca sport i zdrowy tryb życia - druga edycja nacjonalistycznego turnieju sztuk walki "Idu na vy!".


W minioną środę, 17 listopada, w Czechach i na Słowacji obchodzona była dwudziesta rocznica aksamitnej rewolucji, która w ówczesnej Czechosłowacji była początkiem końca systemu komunistycznego. Każdy z nas zdaje sobie sprawę, iż upadek jednego reżimu był narodzinami drugiego, tzw. "demokratycznego", który aktualnie, co pokazały ostatnie miesiące, swoje największe żniwo zbiera właśnie w Czechach. Postanowili przypomnieć o tym czescy nacjonaliści, którzy w liczbie 400 osób stawili się na miejscu oficjalnych obchodów rocznicowych. Wśród zgromadzonych nacjonalistów były także rodziny zatrzymanych i wciąż przetrzymywanych w aresztach aktywistów - rodzice zatrzymanych rozwinęli nad głowami transparent o treści "Puśćcie nasze dzieci", zaś wszyscy zgromadzeni wznosili okrzyki sprzeciwiające się rządowej klice. Akcja była legalnie zarejestrowana przez Partię Robotniczą (DS), jednak po niedługim czasie policja postanowiła ją rozwiązać - owe rozwiązanie polegało oczywiście na fizycznym ataku na demonstrantów. Doszło do poważnych starć na ulicach, w kilku częściach centrum Pragi. Policja zatrzymała łącznie 49 osób, którym zarzuca się atakowanie policji i niszczenie radiowozów.
17 listopada 1989 roku policja brutalnie zaatakowała pokojową demonstrację studentów. Równo dwadzieścia lat później, to samo spotkało pokojową demonstrację nacjonalistów. Historia lubi się powtarzać...

Film z zajść dostępny jest tutaj.

Tego samego dnia, w Bratysławie i Lipanach, słowaccy nacjonaliści zorganizowali dwie manifestacje opowiadające się za wolnością słowa i przekonań. Demonstracja w Bratysławie odbyła się pod nazwą "Pochód za wolnością" i odbyła się już drugi raz z rzędu, natomiast w Lipanach manifestowano pod hasłem "Ludzie przeciwko totalitaryzmowi". W obydwóch akcjach udział wzięli działacze Slovenskej Pospolitosti', NSS oraz aktywiści AN i Odporu.
Represje polityczne na Słowacji, podobnie jak w Czechach czy w Niemczech, każdego dnia przybierają coraz silniejsze formy. Zapewne każdy z was słyszał o rozbiciach nacjonalistycznych manifestacji, które miały miejsce w tym roku - 14 marca w Bratysławie oraz 8 sierpnia w Šarišských Michaľanach. To tylko wierzchołek góry lodowej, bowiem nacjonaliści stykają się z represjami każdego dnia - nikogo nie dziwią już naloty policji na koncerty (będące imprezami zamkniętymi), czy dowiadywanie się od swoich pracodawców o rozmowach z policją w sprawie "ekstremistycznych poglądów pracownika". Demokracja ukazuje swoje prawdziwe oblicze, które w najbliższym czasie zaleje całą Europę.

Na koniec wspomnimy o wciąż niemilknących echach manifestacji z okazji Święta Niepodległości, która przeszła 11 listopada ulicami Warszawy. Znana i nieceniona Gazeta Wyborcza, od dnia 9 listopada po dzień dzisiejszy napisała prawie 30 artykułów nt. marszu ONR. Bryluje w nich oczywiście Sewcio Blumsztajn, którego niebywale boli fakt liczby uczestników nacjonalistycznej manifestacji (ponad 500 osób), w przełożeniu na liczbę uczestników kontrdemonstracji (100 osób), na którą sam nakręcał w swoim piśmidełku. Na łamach najbardziej systemowego organu prasowego stale wypłakują się także antyfaszyści, którzy zostali zatrzymali po kontrdemonstracji i przeciwko którym wszelkie postępowania i tak zostaną umorzone. Kochany Sewcio na łamach swej gazety, która przy okazji drobnych starć kibiców z policją rozpisuje się o "stadionowych bandytach atakujących stróżów prawa", aktualnie ubolewa nad "brutalnością policji" tylko dlatego, iż zatrzymała ona jego "antysystemowych" pobratymców.
Oczywiście w żadnym wypadku nie cieszy nas fakt, iż kogoś zatrzymała policja - w przeciwieństwie do co poniektórych mamy swoje zasady. Wspominając o powyższej sytuacji chcemy jedynie przypomnieć niepisaną zasadę trzech prawd: prawdy, pół-prawdy i gówno-prawdy. Jak myślicie, drodzy czytelnicy, którą z wymienionych prawd reprezentuje Gazeta Wyborcza?


piątek, 13 listopada 2009

Wideo z manifestacji w Warszawie

czwartek, 12 listopada 2009

Dzisiejszą aktualizację w całości poświęcimy patriotycznym wydarzeniom, które towarzyszyły rocznicy odzyskania przez Polskę niepodległości, 11 listopada 1918 roku. Święto Niepodległości obchodzono na najróżniejsze sposoby - od wzięcia udziału w oficjalnych obchodach, defiladach przez koncerty po nacjonalistyczne manifestacje. Najszerzej opiszemy oczywiście te ostatnie, zwłaszcza, iż jest o czym pisać, bowiem obchody w tym roku były co najmniej przełomowe.

Największy pochód nacjonalistów odbył się w Warszawie. Coroczny marsz organizowany przez ONR przyciągnął do stolicy większość ugrupowań nacjonalistycznych i patriotycznych oraz kilkuset niezrzeszonych ludzi, których sercom nie jest obojętny los ich Ojczyzny. Na Placu Zamkowym zgromadziło się ponad 500 osób i pomimo mocno niesprzyjającej pogody, liczba uczestników stale rosła za sprawą dołączających się do marszu kolejnych osób. Marsz witany był oklaskami przyglądających się mu z okien lub z ulicy ludzi - najliczniejsze brawa zdobył okrzyk "Nasze ulice, nasze kamienice!", który wznoszony był nieopodal Starego Miasta, oraz "Popiełuszkę pamiętamy - komunistom żyć nie damy!". Nad głowami uczestników powiewały biało-czerwone flagi oraz transparenty organizatorów i reszty ugrupowań, które stawiły się na marszu ONR. Na przodzie marszu niesiony był transparent o treści "Choć niesuwerenni - ciągle niepodlegli" z Godłem Polski oraz przekreślonym logo UE. Niesiono także liczne 'łopatki' z antyunijnymi i społecznymi hasłami, zaś na tyle marszu odpalono race. Manifestacja zakończyła się pod pomnikiem Romana Dmowskiego, gdzie miały miejsce przemówienia organizatorów oraz seniorów Ruchu Narodowego. Podczas przemówień przeprowadzono także zbiórkę pieniędzy na pomoc represjonowanym nacjonalistom.

Warszawa

Kolejny z pochodów miał miejsce w Bytomiu, gdzie zgodnie z lokalną tradycją na ulice wyszła manifestacja zainicjowana przez Stowarzyszenie Młodzieży Patriotycznej 'Białe Orły'. Kilka minut po godzinie 15:00 prawie sto osób wyruszyło spod dworca PKP. Manifestanci nie niepokojeni przez nikogo przeszli pod bytomski pomnik ofiar terroru komunistycznego w centrum miasta, gdzie odbyły się przemowy i złożono kwiaty oddając w ten sam sposób hołd bohaterom poległym za nasz kraj. Podobnie jak w Warszawie, po marszu odbyła się zbiórka pieniędzy na wsparcie dla naszych represjonowanych Kolegów, której w Bytomiu inicjatorem była Opcja Socjalnarodowa. Po zakończeniu obchodów Święta Niepodległości, zgromadzeni na marszu nacjonaliści udali się na patriotyczny koncert niekomercyjnych zespołów.

Bytom

Ponad 200 osób stawiło się we Wrocławiu na manifestacji zorganizowanej przez Młodzież Wszechpolską. Marsz poprzedziła trzygodzinna konferencja w auli papieskiego wydziału teologicznego zatytułowana "Nie tylko martyrologia", na której swoje wykłady wygłosili ks. Grzegorz Śniadoch, Janusz Dobrosz, prof. Tadeusz Marczak oraz Bogdan Ludkowski. Po konferencji narodowcy z MW przeszli z Placu Katedralnego pod pomnik Bolesława Chrobrego. W ramach obchodów zorganizowanych przez MW odbył się także piknik "Nie ma radości bez niepodległości" oraz koncert zespołu Irydion, który mamy nadzieję na stałe powrócił już na scenę narodową.

Wrocław

Manifestacje nie były jednak jedynymi inicjatywami podjętymi przez patriotów, w ramach upamiętnienia bohaterów walczących o niepodległość. W Toruniu, na meczu pomiędzy Elaną a Rakowem Częstochowa, który odbył się 11.11, miejscowi kibice zaprezentowali patriotyczną oprawę. Na młynie rozłożono flagę Polski ze sreberek, na płocie zawisł transparent "Znak orła potęgi symbol prowadził was", zaś całości dopełnił odśpiewany hymn Polski. Jak czytamy na stronie fanatyków Elany - Elanowcy.pl, przy oprawie pomogli aktywiści Toruńskiej Inicjatywy Narodowej.

Toruń

Co się jeszcze tyczy manifestacji, warto napomnieć, iż marszowi nacjonalistów w Warszawie miała towarzyszyć "demonstracja antyfaszystowska". Do owego zgromadzenia doszło przy stacji metra Świętokrzyska, gdzie swój głos zabrała m.in. znana z antypolskich publikacji i zakłamywania historii Alina Cała oraz gdzie odczytano list poparcia od Krystiana Legierskiego - znanego czarnoskórego działacza gejowskiego. Owa demonstracja miała być kontrmanifestacją dla marszu ONR, jednak homoseksualni działacze nie spostrzegli faktu, iż nacjonaliści nie planują przemarszu w tamtej okolicy (trasa przemarszu była znana i dostępna dla każdego już na miesiąc przed manifestacją). Cóż, jak więc widać po raz kolejny na śmieszne zawołanie "No pasaran" odpowiedzieć można gromkim "Han pasado!".

Autorzy strony www.11listopada.waw.pl, która ma na celu promocję corocznego marszu ONR w Warszawie, zapowiadają, że będzie ona aktualizowana co roku. Tym samym zachęcamy wszystkich do jej propagowania gdy tylko ukażą się na niej informacje o następnej manifestacji. Mamy nadzieję, że wspólnie uda się nam powtórzyć sukces z tego roku, a może nawet osiągnąć jeszcze większy. Materiały propagujące tegoroczny marsz (wlepki, plakaty) zawisły nie tylko w Warszawie i co pokazała liczba zgromadzonych na manifestacji, przyniosło to zamierzony efekt. Na jednym z wiaduktów w Warszawie zawisł także reklamowy baner, którego zdjęcie zobaczyć możecie na stronie NR Street Art, zaś lubelski aktyw Opcji Socjalnarodowej wykazał się ciekawą inicjatywą reklamując na swoich plakatach zarówno manifestację w Warszawie, jak i w Bytomiu.

To tyle na dziś. Wkrótce na naszym blogu ukaże się wideo z manifestacji w Warszawie. Na koniec zapraszamy Was jeszcze na nową odsłonę strony Toruńskiej Inicjatywy Narodowej, która mieć teraz będzie wymiar także ogólnopolski, zachęcając nacjonalistów do zakładania podobnych grup w swoich miastach - bez podziałów i z wciąż nakręcającą się falą aktywizmu. Przykład Torunia pokazuje, że można, dlatego też w pełni popieramy ten typ działalności.

czwartek, 5 listopada 2009

Już w przyszłym tygodniu będziemy obchodzić 91. rocznicę odzyskania niepodległości. Choć w dobie Unii Europejskiej i podpisanego przed miesiącem Traktatu Lizbońskiego owa niepodległość jest dzisiaj terminem martwym, to z okazji święta niepodległości odbędą się w Polsce patriotyczne obchody. Jak już wspominaliśmy, ulicami Warszawy ponownie przejdzie wielka manifestacja nacjonalistów, której organizatorami jest Obóz Narodowo-Radykalny. Mobilizacja w tym roku jest bardzo duża i liczymy, że przyniesie zamierzony efekt. Start o godzinie 14:00 z Placu Zamkowego (Stare Miasto).
Białe Orły ponownie organizują swój marsz w Bytomiu. Jak zapowiadają organizatorzy, nie jest on manifestacją "konkurencyjną", zaś ma ona na celu zebranie ludzi z województwa śląskiego, którzy z różnych względów nie mogą wybrać się do Warszawy. Początek o godzinie 15:00 przy kasach PKP w Bytomiu. Warto dodać, że podobnie jak w Warszawie, po manifestacji odbędzie się zbiórka pieniędzy na pomoc represjonowanym aktywistom. Radzimy wziąć ze sobą dodatkowe pieniądze.

Obydwa marsze postaramy się zrelacjonować w następnej aktualizacji. Osoby, które będą w posiadaniu zdjęć zarówno z wspomnianych marszów, jak i z innych patriotycznych wydarzeń tego dnia, proszone są o kontakt pod e-mailem: aktywistazine(at)gmail.com. A póki co, przejdźmy do pozostałych informacji.

Wczoraj, 4 listopada, ulicami Moskwy po raz piąty przeszedł 'Russkij Marsz' w ramach obchodów Dnia Jedności Narodowej w Rosji. Nowe narodowe święto zostało ustanowione w 2004 roku "w zamian" za zniesienie święta 7 listopada upamiętniającego bolszewicką rewolucję w 1917. Choć owe święto zostało ustanowione przez ówczesnego prezydenta Rosji - Władimira Putina, rosyjscy nacjonaliści uznali, iż jest to dobra okazja do zamanifestowania swojego patriotyzmu. Tegoroczny marsz zgromadził ponad trzy tysiące ludzi, wśród których obecni byli działacze ruchów i partii takich jak DPNI, Słowiański Sojusz, Russkij Obraz czy wszelkiej maści autonomicznych nacjonalistów oraz zwykłych mieszkańców Moskwy. Manifestację, jak co roku, zdominowały tradycyjne rosyjskie flagi w czarno-żółto-białych barwach oraz banery i transparenty obecnych ruchów. Użyto również pirotechniki. Przez pewien czas nad głowami demonstrantów powiewała także rozwinięta wielka flaga Rosji, co zostało przyjęte oklaskami osób przyglądających się marszowi. Po manifestacji odbył się nacjonalistyczny koncert zespołów Kolovrat oraz Huk Sprawa.


Wbrew temu, co sądzą "wszystkowiedzący", marsz nie miał jakichkolwiek antypolskich podtekstów. Jako jeden z dowodów przedstawiamy zdjęcie z występu kapeli Huk Sprawa - nawet niewprawne oko powinno wypatrzeć pewien miły szczegół. Z tego też miejsca pozdrawiamy naszych rosyjskich braci - Слава Победе!

31 października ponownie dali o sobie znać autonomiczni nacjonaliści z Włoch. Kilkadziesiąt osób z grup ANS Torino, Autonomi Nazionalisti, czy Gioventù Italiana zorganizowało pikietę w Turynie, której celem było sprzeciwienie się radykalnym grupom lewackim oraz rozpropagowanie nacjonalizmu wśród młodych Włochów. Akcja włoskich aktywistów miała miejsce na przeciwko stacji kolejowej Porta Nuova i trwała prawie dwie godziny. W jej skład weszło także rozdawanie ulotek, zaś sama pikieta została ozdobiona kilkoma flagami, transparentami oraz propagandowymi 'łopatkami'.
Jak widać, ruch autonomiczny we Włoszech stale się rozwija. Nie pozostaje nam nic innego, jak tylko życzyć naszym kolegom kolejnych udanych akcji i zaprosić Was na stronę aktywistów z Turynu - http://www.anstorino.tk.


Jak podaje portal Nacjonalista.pl, w Głogowie miała miejsce akcja informacyjna działaczy NOP będąca odpowiedzią na wydarzenie na głogowskiej pływalni "Chrobry", gdzie pedofil wykorzystał małoletniego chłopaka. 23 października lokalni działacze Narodowego Odrodzenia Polski wyszli na ulice by zapoznać mieszkańców Głogowa z problemem pedofilii oraz z faktem, iż za to zwyrodnienie może być tylko jedna kara - kara śmierci. Rozdano kilkaset ulotek oraz akcją zainteresowano lokalne media, które zresztą nie przeszły obok niej obojętnie - stanowisko NOP zostało wyemitowane w Radiu Elka, zaś w Tygodniku Głogowskim ukazał się krótki wywiad z jednym z organizatorów akcji.


Na tym zakończymy. Podobnie jak w poprzedniej aktualizacji, zapraszamy Was na nowy portal Autonom.pl - portal, którego długo brakowało w naszym środowisku. Już teraz możecie się na nim zapoznać z licznymi artykułami i poradnikami, których będzie stale przybywać. Udostępniliśmy redakcji portalu część naszych tekstów i jednocześnie zapraszamy Was do tego samego. Jeżeli czujecie się na siłach i chcecie pomóc - kontaktujcie się poprzez email: autonom(at)autonom.pl. Zachęcamy też do reklamowania strony w internecie, w czym może pomóc Wam chociażby button czy banner reklamowy.


niedziela, 1 listopada 2009


czwartek, 29 października 2009

Represji ciąg dalszy, tym razem w Polsce. Wczoraj rano, we Wrocławiu miały miejsce kolejne aresztowania nacjonalistów. Zatrzymano dwie osoby, które tak jak poprzednie są podejrzane o "działalność w neonazistowskim gangu rozlepiającym plakaty". O bezpodstawności i absurdalności tych zarzutów wspominaliśmy m.in. w aktualizacji z 13 lipca, kiedy to miała miejsce druga akcja systemu skierowana przeciwko nacjonalistom z Wrocławia. W jednej z ostatnich aktualizacji podawaliśmy również odnośnik do oświadczenia jednego z pierwszych zatrzymanych, który jasno i klarownie przedstawił całą sytuację, jednocześnie mocno podważając idiotyczne zarzuty policji.
Reakcja nacjonalistów na zaistniały stan rzeczy musi być natychmiastowa, dlatego też przejdźmy do meritum sprawy.

11 listopada w Warszawie odbędzie się manifestacja z okazji Święta Niepodległości. Co roku jest to największa akcja nacjonalistyczna, która skupia patriotów z całego kraju. Organizatorzy zapowiadają, iż w tym roku manifestacja ma szansę stać się przełomową, co oczywiście zależy głównie od uczestników.
Niezależni nacjonaliści z Warszawy po zakończeniu manifestacji przeprowadzą zbiórkę pieniędzy, które zostaną przekazane na pomoc prawną dla zatrzymanych nacjonalistów. Akcja solidarnościowa odbędzie się za zgodą organizatorów (ONR), zaś pieniądze będą zbierane do oznakowanych puszek przez specjalnie wyznaczone osoby.

Apelujemy do wszystkich osób, które wybierają się 11.11 do Warszawy, by wzięły ze sobą więcej pieniędzy. Nie bądźmy obojętni na totalitarne praktyki systemu, które ponownie uderzają w naszych przyjaciół. Okażmy swoją solidarność!

Natomiast wszyscy ci, którzy z różnych względów nie mogą zjawić się na manifestacji w stolicy, proszeni są o dokonywanie wpłat na poniższe konto:

Maciej Rzeźniczek
PKO BP
15-1020-5226-0000-6602-0215-8152


Pamiętajcie, że mogą odebrać nam wolność, lecz nigdy nie odbiorą nam honoru!


wtorek, 27 października 2009

Jak już zapewne wiecie, w minionym tygodniu miały miejsce kolejne zatrzymania aktywistów w Czechach. Mówi się o zatrzymanych 24-28 osobach, z których 18 usłyszało już zarzuty. Większość zatrzymanych podczas akcji "Power II" jest już na wolności, jednak kilka zostało tymczasowo osadzonych w areszcie. Wśród nich jest aktywistka grupy Resistance Women Unity - kobiecego ruchu, który znany jest m.in. z wielu akcji pomocy domom dziecka. Wiadomo także, że kolejnym z osadzonych jest Patrick Vondrák - działacz niezależnych ruchów oraz Dělnickiej Strany, który został osadzony w areszcie typu B i C, czyli w areszcie pod szczególnym nadzorem.
Akcja "Power II" tym razem została wymierzona w działaczy praktycznie wszystkich ruchów i inicjatyw nacjonalistycznych - wśród wspomnianych zatrzymanych osób są m.in. Matyáš Sombati (jeden z przedstawicieli Dělnickej mládeže - młodzieżówki DS), osoby związane z internetową rozgłośnią Radio Autonom, kolejni muzycy zespołów Imperium i Attack, czy Dragan Petrovič - serbski nacjonalista od kilku lat mieszkający w Pradze. Wszystkie zatrzymania miały miejsce we wczesnych godzinach rannych - oddziały policji wchodząc do mieszkań wyważały drzwi, przewracały meble "w poszukiwaniu nazistowskich gadżetów" oraz w brutalny sposób odnosiły się do rodzin zatrzymywanych osób. Podobne metody stosowane były przy wcześniejszych zatrzymaniach, o czym już wspominaliśmy na blogu. Adwokaci represjonowanych nacjonalistów nie mieli problemów by określić ten typ działania - dokładnie w ten sam sposób działało Gestapo. Zatrzymanym zarzuca się "wspomaganie grup mających na celu ograniczenie praw człowieka" - nikt nie powinien mieć problemów z dostrzeżeniem absurdalności tego zarzutu, zwłaszcza iż to osoby odpowiedzialne za zatrzymania ograniczają wspomniane prawa człowieka.

Reakcja czeskich nacjonalistów na zatrzymania ich towarzyszy była natychmiastowa - jeszcze tego samego dnia, wieczorem zorganizowano protest pod biurem rządowym, który zgromadził ponad 70 osób. Zgromadzeni okazali, iż nie będą przechodzić obojętnie wobec postępujących dyktatorskich metod tzw. "demokratycznego systemu", które mają miejsce w ich kraju. Minister Pecina zapowiedział, że jest to dopiero początek zatrzymań. Czescy aktywiści nie zamierzają się jednak poddawać i będą stale okazywać swój opór.


Pomimo ciągłego państwowego terroru w Czechach, zapowiadany na 24 października pochód ku pamięci Jana Strička w Rakovniku odbył się zgodnie z planem. Jan Stričko został zamordowany przed rokiem, na kilka dni po ukończeniu swoich 27 urodzin. Choć było to zabójstwo ewidentnie na tle rasowym, jeden z oprawców został skazany na zaledwie 12 lat pozbawienia wolności. Okazał się nim siedemnastoletni Michal Navratil - cygan mieszkający w Rakovniku.
Jan obchodził swoje 27 urodziny (urodził się 22.10.1981) na jednej z dyskotek w Rakovniku, 25 października 2008 roku. Był na niej jedynie z dziewczyną i jednym przyjacielem. Podczas zabawy był kilkakrotnie zaczepiany przez cyganów (ze względu na swój biały kolor skóry), których tego wieczoru na dyskotece 'bawiło się' bardzo dużo. Jan starał się nie reagować, jednak cygańscy rasiści nie zamierzali odpuścić. Po wyjściu z dyskoteki Jan Stričko został zaatakowany i raniony nożem prosto w serce. Zginął na miejscu.
Pierwszy pochód sprzeciwiający się czarnemu rasizmowi i mający na celu oddanie hołdu Janowi odbył się już na dwa dni po jego zamordowaniu. W tym roku w pochodzie udział wzięło około 200 osób (w tym rodzina oraz najbliżsi przyjaciele Jana).


Choć powyższe informacje raczej nie napawają optymizmem, mamy także kilka miłych wieści, które zresztą zdążyły się już roznieść po Polsce. Nacjonaliści i ich sympatycy z Wrocławia ponownie okazali, że w ich mieście nigdy nie było i nie będzie miejsca na homoseksualną propagandę. Około 300 osób zebrało się na manifestacji Narodowego Odrodzenia Polski, by sprzeciwić się marszowi pedalstwa. Wśród manifestantów prócz działaczy NOP, licznie stawili się także niezależni aktywiści, działacze ONR oraz kibice Śląska Wrocław, Sparty Wrocław i Chrobrego Głogów. Manifestacja przeszła ulicą Świdnicką okrążając wrocławski rynek. Po jej zakończeniu, wielu ludzi udało się z powrotem na rynek, by ochronić go przed pochodem pederastów. Doszło do starć z policją, zaś za nacjonalistami i kibicami wstawili się także zwykli mieszkańcy Wrocławia. Dzięki licznym akcjom bezpośrednim pedalstwo ostatecznie nie dotarło na rynek - potwierdziło to po raz kolejny znany cytat: Wrocław od zawsze poddaje się ostatni!


24 października 1956 roku na Węgrzech wybuchło wielkie antykomunistyczne powstanie, które inspirowane było czerwcowymi wydarzeniami w Poznaniu, tego samego roku. Tysiące ludzi wiedzionych hasłem "Wszyscy Węgrzy chodźcie z nami. Pójdziemy za Polakami!" wyszło na ulice Budapesztu, by zamanifestować poparcie dla żądań poznańskich robotników i domagać się większej wolności osobistej, poprawy zaopatrzenia w żywność a także likwidacji tajnej policji politycznej i dominacji ZSRR. Po zakończeniu demonstracji tłum zaczął się zwiększać a atmosfera robiła się coraz bardziej napięta. Spora część uczestników udała się pod gmach parlamentu, gdzie domagano się zmiany szefa rządu. Tej samej nocy nowym premierem mianowano Imre Nagy'ego, zaś ministrem spraw zagranicznych - Janosza Kadara. To uspokoiło nieco sowietów, którzy wycofali swe czołgi przybyłe już do Budapesztu. Sytuacja zaogniła się na nowo, gdy przy pomocy broni otrzymanej od węgierskiego wojska demonstrantom udało się zająć budynki radiowe. Starcia trwały nieprzerwanie od 24 października do 4 listopada, kiedy to sowieckie czołgi wjechały na ulice Budapesztu w celu "zaprowadzenia porządku". W wyniku zbrojnej interwencji prawdopodobnie 30 tys. osób zostało zabitych. Aby uniknąć radzieckich represji około 200 tys. uciekło z kraju zostawiając cały swój dobytek. Premier Imre Nagy został potajemnie stracony i pogrzebany w nieoznakowanym miejscu.
W miniony piątek, tysiące ludzi wyszło na ulice by przypomnieć o tych wydarzeniach. Manifestację zorganizowali nacjonaliści związani z partią Jobbik, a udział w niej wzięli wszyscy ci, którzy zamierzali oddać hołd ofiarom komunistycznego reżimu oraz by przypomnieć, że walka z czerwonymi praktykami rządu toczy się nadal.


Wspominając o partii Jobbik, należy także wspomnieć o inicjatywie, którą niedawno podjęli. W ostatnią sobotę, w Budapeszcie pięć nacjonalistycznych europejskich partii zawiązało sojusz, którego celem ma być twarda opozycja wobec posunięć Unii Europejskiej. W skład sojuszu wchodzą: Front National (Francja), Jobbik (Węgry), Fiamma Tricolore (Włochy), Le Front National (Belgia/Flandria) oraz Nationaldemokraterna (Szwecja). Trwają również rozmowy z British National Party (Anglia) i narodowymi partiami z Austrii, Portugalii oraz Hiszpanii. Niewykluczone, że zostaną podjęte rozmowy także z partiami z innych krajów.
Choć znajdziemy wiele różnic pomiędzy nami a poglądami osób tworzących opisane partie, owa inicjatywa bardzo nas cieszy. Po wyborach do europarlamentu, które miały miejsce 7 czerwca, pisaliśmy na blogu iż mamy nadzieję, że nacjonalistyczne ugrupowania, które się do niego dostały będą wspólnie strzeć Europy przed unijnym "postępem". Jak widać, takie działania zostały podjęte, tak więc życzymy narodowym politykom powodzenia - w końcu walczą także o naszą przyszłość.

Niedawno ruszyła strona internetowa poświęcona wykładom o Narodowych Siłach Zbrojnych. Jej adres to: http://www.wykladynsz.nd.pl. Na stronie z biegiem czasu zamieszczane będą zdjęcia, relacje a także zapisy audio z wykładów, które się już odbyły - ostatni z nich miał miejsce 17 października w Częstochowie. Jeżeli któryś z czytelników chciałby zorganizować podobny wykład w swoim mieście i ma ku temu odpowiednie możliwości (sala) - niech skontaktuje się z osobami prowadzącymi stronę.
Reklamując nowe strony, warto wspomnieć o dwóch nowych blogach i początkującym portalu, które niedawno ukazały się w internecie. Right Side Arena to blog na wzór greckiego Ultras Not Red - z założenia ma on prezentować zdjęcia i filmy grup kibicowskich, które w niewielkim poważaniu mają akcję "Wykopmy rasizm ze stadionów". Drugi z blogów to Galician White Devils - równie ciekawy blog, prezentujący najnowsze wiadomości z szeroko rozumianej sceny muzycznej, nacjonalistycznych wydarzeń oraz zawodów sportowych. Natomiast wspomnianym początkującym portalem jest Narodowe Mazowsze, na którym już teraz możemy zapoznać się z informacjami z województwa mazowieckiego i nie tylko. Osobom prowadzącym opisane strony życzymy wytrwałości w ich prowadzeniu, zaś wszystkich naszych czytelników gorąco na nie zapraszamy.

Jak wspomnieliśmy na początku, akcja "Power II" najprawdopodobniej nie jest ostatnim atakiem Systemu na czeskich nacjonalistów. Sprawie będziemy się stale przyglądać i zachęcamy wszystkich do tego samego. Niewykluczone, że za jakiś czas ponownie ruszy symboliczna akcja pomocy osobom represjonowanym na terenie Czech. Freedom for all nationalists!


sobota, 17 października 2009

W ciągu kilku dni, w sprzedaży powinien pojawić się album warszawskiej kapeli Hammer of Hate zatytułowany "Krew i żelazo". Na płycie zarejestrowanych zostało dziesięć utworów - 7 nowych i 3 ze splitu z Born of Hate i Odwetem 88. Materiał "Krew i żelazo" jest ostatnim udokumentowaniem muzycznej działalności Roberta Lisa - gitarzysty HoH, który nieoczekiwanie zmarł na zawał serca 23 września bieżącego roku. "Lisu" został pochowany 8 października - na pogrzebie pożegnała go rodzina oraz najbliżsi przyjaciele i znajomi, których miał bardzo wielu (pożegnało go prawie sto osób). Był jednym z najbardziej utalentowanych muzyków na scenie WP, czego dowodem może być dorobek zespołów, w których nagrywał. Będziemy go wspominać nie tylko jako utalentowanego gitarzystę ale i dobrego przyjaciela, na którego zawsze można było liczyć. R.I.P.

Tydzień temu, większości krajów Europy towarzyszyły wydarzenia związane z szeroko rozumianą działalnością. Planowaliśmy opisać każde z nich, jednak relacje sporej części z nich nigdzie się nie ukazały, dlatego też dzisiejsza aktualizacja będzie nieco ukrócona.

W dniach 6-11 października we Francji obchodzony był "Rok Turcji" (sic!). Z tego względu, władze Paryża "udekorowały" wieżę Eiffla (symbol nie tylko Paryża, ale i całej Francji) barwami tureckimi. W ramach obchodów odbyło się także kilka wykładów dotyczących "Turcji w Europie" - obydwóm wydarzeniom towarzyszył opór nacjonalistów.
Na wspomnianych wykładach licznie stawili się aktywiści grupy Projet Apache oraz partii Front National, którzy swoimi 'niewygodnymi' pytaniami zaprowadzili lekkie zamieszanie oraz zakłopotanie u prowadzących, którzy nie potrafili znaleźć na nie odpowiedzi. Natomiast wieczorem, działacze Projet Apache za pomocą projektora wyświetlili na budynku Palais de Chaillot (mieszczącego się na przeciwko wieży Eiffla) napis: "Turcja? Nie, dziękuję!", który został przyjęty brawami osób spacerujących nieopodal. "Mniejszości" arabskie we Francji to spory problem, który dostrzega już praktycznie każdy (nie licząc "obrońców praw człowieka" mieszkających w bogatych dzielnicach). Po projekcji napisu, grupa kilkudziesięciu nacjonalistów z PA przemaszerowała pod oszpeconą wieżę Eiffla, rozświetlając swój pochód racami. Wideo z całej akcji obejrzeć możecie tutaj.


Front National i Projet Apache nie były jednak jedynymi ugrupowaniami, które postanowiły okazać swój sprzeciw. 10 października pod wieżą Eiffla pojawili się Autonomiczni Nacjonaliści (Nationalistes Autonomes) w liczbie kilkudziesięciu osób. Aktywiści NA zorganizowali krótki przemarsz, podczas którego okazali mieszkańcom Paryża, iż francuska młodzież będzie się twardo sprzeciwiać integracji Europy z Turcją i kolejnemu arabskiemu zalewowi ich kraju.
Bardzo nas cieszy fakt, iż autonomiczny nacjonalizm zadomowił się także we Francji. Francuskim kamratom życzymy powodzenia w naszej wspólnej walce.

W poprzednią sobotę (10.10) w Berlinie odbyła się demonstracja będąca odpowiedzią na atak lewackich bojówkarzy, w wyniku którego jeden z nacjonalistów zapadł w śpiączkę. W nocy z 3 na 4 października kilku lewaków rzuciło koktajlem mołotowa w jeden z lokali, w których spotykają się niemieccy nacjonaliści. Po tej "bohaterskiej" akcji udali się natychmiast do samochodu, uciekając jednocześnie przed nacjonalistami, którzy postanowili im "podziękować". Lewacy widząc biegnących za nimi nacjonalistów, postanowili zawrócić i wjechać w nich rozpędzonym samochodem. Jeden z nacjonalistów - 29-letni Enrico dostał się wprost pod koła. "Bohaterscy wojownicy" zbiegli chwilę po tym wydarzeniu, gdyż jak wiadomo honorowa walka nigdy nie należała do mocnych stron skrajnej lewicy. Odpowiedź nacjonalistów była natychmiastowa - już 4 października zorganizowano w Berlinie marsz, który zgromadził ponad 300 osób. Drugi marsz, jak już wspomnieliśmy, zorganizowano 10 października i stawiło się na nim ponad 750 nacjonalistów, którzy twardo sprzeciwili się lewicowej przemocy głosząc, iż odpowiedzią na nią może być tylko i wyłącznie jeszcze silniejszy opór.
Na kontrmanifestację wyszło kilkudziesięciu lewaków oraz... niemiecka Partia Piratów (czyżby wspieranie prób zabójstwa pomagało w swobodnym ściąganiu plików z internetu?). Zarówno przed manifestacją jak po niej miało miejsce kilka starć, w których górą byli nacjonaliści - w tym przypadku nie dziwi to w ogóle, gdyż antyfaszyści pozbawieni przewagi liczebnej czy broni zawsze kończą tak samo.
Poszkodowanemu Enrico życzymy szybkiego powrotu do zdrowia.


Również 10 października odbył się kolejny protest czeskich nacjonalistów, którzy po raz kolejny postanowili okazać swój sprzeciw wobec totalitarnych praktyk Systemu. Kilkadziesiąt osób stawiło się pod biurem rządowym w Pradze. Zgromadzeni na proteście domagali się nie tylko wypuszczenia pięciu aktywistów zatrzymanych na początku czerwca, lecz także zaprzestania mafijnych szykan, jakim poddawani są czescy nacjonaliści. Jeden z organizatorów przypominał między innymi sytuacje, w których policjanci brutalnie wchodzący do domów niszczyli meble, czy nawet celowali z broni w skroń dwuletniego dziecka, które na ich widok zaczęło płakać. Aktywiści stawili się pod biurem rządowym z jednym transparentem oraz kilkudziesięcioma małymi tarczami reklamującymi inicjatywę odporuj.org - stronę, na której zamierzają monitorować nielegalną działalność polityków i podległych im służb.


Tymczasem polityczne represje wobec czeskich nacjonalistów się nie kończą. Jak podaje blog Radical Info, zatrzymano czterech działaczy Dělnickej strany (Partii Robotniczej), którzy są podejrzani o atak na funkcjonariuszy policji. W rzeczywistości ów "atak" był próbą odparcia ataku policji, która jak to ma w swym zwyczaju, nieco nadużywała swoich kompetencji. Zatrzymano także osobę podejrzaną o napaść na Ondreja Cakla - policyjnego informatora oraz jednego z publikujących zdjęcia twarzy nacjonalistów na stronie antifa.cz. Owa sytuacja jest kolejnym przykładem tego, iż "antysystemowi" antyfaszyści to w rzeczywistości zwykli policyjni konfidenci.

Mamy jednak także dobrą informację - osoby zatrzymane na początku lipca we Wrocławiu są już na wolności! O sprawie pisaliśmy między innymi tutaj, zaś oświadczenie jednego z zatrzymanych w kwietniu pojawiło się m.in. na stronie WNS. Z tego miejsca jeszcze raz dziękujemy osobom, które włączyły się do akcji pomocy zatrzymanym. Niewykluczone, że pomoc w tej sprawie będzie jeszcze potrzebna, dlatego też w miarę możliwości będziemy informować o niej na bieżąco.

Tym miłym akcentem zakończymy dzisiejszą aktualizację. Na koniec wspomnimy jeszcze o manifestacji, która za niecały miesiąc odbędzie się w Warszawie - 11.11.2009 ulicami ponownie przejdzie wielka manifestacja nacjonalistyczna. Liczymy na Waszą obecność, jednocześnie polecając stronę internetową, która powstała by w łatwiejszy sposób rozpropagować ten marsz:

http://11listopada.wordpress.com

Jak możemy na niej przeczytać, w ciągu kilku dni powinny się na niej ukazać gotowe materiały propagandowe - zachęcamy do pobrania i ich rozpowszechniania. 11 listopada widzimy się w Warszawie!